Martyna Wojciechowska znana jest szerszej publiczności przede wszystkim jako podróżniczka. Od 2009 roku prowadzi z sukcesami program „Kobieta na krańcu świata”. Jednak poza pasją podróżniczą, Martyna Wojciechowska realizuje się również jako bizneswoman. I to właśnie jej wypowiedzi odnośnie do rynku pracy wywołały niemałe kontrowersje.

Martyna Wojciechowska nie jest jedynie gwiazdą popularnych programów telewizyjnych, z powodzeniem realizuje się również na wielu polach biznesowych. Przez 10 lat pełniła funkcję redaktor naczelnej polskiej wersji National Geographic, a od pewnego czasu zajmuje się kierowaniem stacji Travel Channel wchodzącej w skład grupy TVN.

Niedawno Martyna Wojciechowska udzieliła bardzo szczerego wywiadu, w którym wypowiedziała się na temat sytuacji na polskim rynku pracy. Gwiazda telewizyjna nie pozostawiła w tym temacie żadnych złudzeń.

Martyna Wojciechowska szczerze o rynku pracy

Podróżniczka rozmawiała z gazetą „Głos Mordoru”, która jest bezpłatnym periodykiem wydawanym w stolicy. Rzecz jasna, jego nazwa nawiązuje do potocznej nazwy okolic ulicy Domaniewskiej, gdzie mieści się wiele siedzib korporacji.

Rozmowa dotyczyła przede wszystkim wątków biznesowych w jej życiu. W takiej sytuacji nie mogło zabraknąć kilku zdań o potencjalnych pracownikach.

– Muszę przyznać, że jestem rozczarowana obecnym rynkiem pracy. Niby wszyscy świetnie się prezentują, mają pasję, chęć do pracy, chcą się rozwijać, w CV znakomicie to wygląda, w rzeczywistości jest już jednak gorzej. U młodych dominuje postawa roszczeniowa. Millenialsi wiele oczekują i wiele chcą, ale nie potrafią się odnaleźć na rządzącym się swoimi prawami rynku – powiedziała Wojciechowska.

Nie tylko postawa roszczeniowa budzi frustrację gwiazdy TVN-u. W jej mniemaniu młodzi pracownicy mają również duży problem z kooperacją i ogólnym zaaklimatyzowaniem się w środowisku pracy.

– Mają trudności z adaptacją, z pracą zespołową. Z jednej strony są pokoleniem globalizacji, które doskonale porusza się chociażby w świecie nowych technologii, z drugiej odrzucają niektóre z tych globalizacyjnych procesów, nie potrafiąc jednak zaoferować nic ciekawego w zamian. Nie dziwię się temu ich buntowi, tej frustracji niedopasowania – możemy przeczytać w „Głosie Mordoru”.

Pracownicy nie wiedzą czego chcą

Martyna Wojciechowska zaznacza, że podczas wyboru współpracowników chce przede wszystkim wiedzieć, jaka jest ich motywacja do pracy.

– Ja zawsze pracuję dla idei, nie dla produktu, zawsze z misją. Często realizuję projekty, z których nie czerpię korzyści finansowych, patrz choćby filmy dokumentalne. Z ich produkcją nie wiąże się żadne wynagrodzenie, nie ma premii, regulowanego czasu pracy, urlopu wypoczynkowego. A kiedy materialny zysk nie stoi na pierwszym miejscu, gdy pieniądze i stabilna praca nie mogą być kluczową motywacją, wówczas bez wewnętrznej determinacji wiele się nie zdziała. Dlatego tak ważne jest to „why?” u wszystkich ludzi, z którymi pracuję – podkreśla gwiazda TVN-u.

Dosyć nieoczekiwanie Martyna Wojciechowska wypowiedziała się dosyć niepochlebnie o korporacjach. W końcu pismo, w którym ukazał się wywiad jest kierowany głównie do ich pracowników.

– Korporacja daje pewne przywileje, z których wielu ludziom trudno zrezygnować, mimo iż czują, że nie czerpią satysfakcji z tego, co robią. Ja tak nie potrafię, a i charakter tego, czym się zajmuję, też na to nie pozwala. Może dlatego coś takiego jak wypalenie zawodowe dotychczas nikomu z nas się nie zdarzyło – mówi Wojciechowska w „Głosie Mordoru”.

Hipokryzja gwiazdy TVN-u?

Trudno nie odnieść wrażenia, że przytoczone słowa Martyny Wojciechowskiej ocierają się o hipokryzję. Łatwo stwierdzić, że w pracy warto kierować się ideałami, kiedy zarabia się kilkanaście i czy nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie.

Finansowanie produkcji filmów dokumentalnych raczej nie byłoby możliwe, gdyby gwiazda TVN-u nie posiadała takiego zaplecza finansowego. W tym przypadku pozwalają jej na to środki z kontraktów reklamowych.

To nie jedyne kontrowersyjne słowa Martyny Wojciechowskiej w ostatnim czasie. Dużym echem odbiła się kampania reklamowa Żywiec Zdrój, w której podróżniczka starała się przekonać konsumentów do tego, że plastik nie jest wcale taki szkodliwy dla środowiska.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Polscy politycy poparli cenzurę internetu. Mamy listę nazwisk
  2. Wyciekł ściśle poufny raport o pedofilii w Kościele w Niemczech
  3. Dziewczynka chciała dorobić odkurzając samochody. Zakończenie historii wzruszyło Polaków

10 cytatów z piosenek Kory, które roztopią najtwardsze serca


Dramatyczne wyznania gwiazd! Cierpią na psychiczne choroby

loading...

Zobacz również