Mało kto o tym wiedział. Martyna Wojciechowska ma rodzeństwo, wiemy kim są

Mało kto o tym wiedział. Martyna Wojciechowska ma rodzeństwo, wiemy kim są Źródło: youtube.com/BabskieShorty

Martyna Wojciechowska znana jest każdemu polskiemu widzowi, a w szczególności miłośnikom programów podróżniczych. "Kobieta na krańcu świata" ma wielu fanów, którzy od lat ją wspierają i motywują. Do tej pory jednak wszyscy byli przekonani, że podróżniczka nie ma żadnej bliższej rodziny. Rzeczywistość okazuje się być zupełnie inna.

Martyna Wojciechowska bez wątpienia ma wiele osiągnięć, które są tematem zainteresowania  mediów. Podobnie zresztą, jak życie prywatne podróżniczki, które jest wystarczająco burzliwe, by w przeciągu kilku lat powstało na ten temat mnóstwo artykułów. Również internauci chętnie komentują związki celebrytki, a także jej doświadczenia w innych krajach oraz związane z tym działania na rzecz praw kobiet i dzieci.

Głośnym wydarzeniem w tym zakresie była jej decyzja o adoptowaniu kolejnej dziewczynki z Tanzanii. Jakiś czas temu podróżniczka opublikowała poruszający wpis, opisujący historię swoich przybranych córek. Jej fani zaczęli zastanawiać się, czy celebrytka ma jakąś bliższą rodzinę, oprócz córek. Jak się okazuje, wbrew temu, co powszechnie uważano, ma rodzeństwo.

Martyna Wojciechowska jednak nie jest jedynaczką?

Jak się okazuje, "kobieta na krańcu świata" jest jedynaczką w istocie, jednak jej rodzice adoptowali kilkoro dzieci, które to stały się przybranym rodzeństwem małej Martyny. Sama celebrytka wyznała w jednym z wywiadów, że w dzieciństwie w jej rodzinie wydarzyła się tragedia. Jej wujek oraz ciotka niespodziewanie zmarli, osierocając dwójkę dzieci - kuzynów Martyny. Jej mama wiedziała co zrobić. Adoptowała dzieci swojego brata i wychowywała całą trójkę. Oznaczało to mnóstwo wyrzeczeń dla rodziców, którzy spędzali dużo czasu poza domem.

- Chwilami było to dla mnie dość trudne. Mama tak bardzo bała się mnie faworyzować, że kiedy dzieliła czekoladę to ja dostawałam swój kawałek na końcu (...) Moja adoptowana siostra studiowała medycynę i było to trudne doświadczenie dla całej rodziny, więc udręczona mama nalegała, żebym poszła nieco łatwiejszą drogą - powiedziała Martyna Wojciechowska dla "Gazety Wyborczej".

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

To wydarzenie musiało bardzo wiele zmienić w życiu podróżniczki. Doświadczenie, jakie zdobyła wychowując się wraz z przybranym rodzeństwem, mogło być jedną z przyczyn jej decyzji o tym, by osobiście adoptować skrzywdzone dziewczynki z Tanzanii, które dzięki temu zyskały szansę na poprawę swojego losu. Martyna Wojciechowska ma obecnie córkę Marię (urodzoną w 2008 roku), a także dwie adoptowane: Kabulę i Tatu. Podróżniczka jakiś czas temu poinformowała o podpisaniu kolejnych dokumentów adopcyjnych, co oznacza, że wkrótce liczba jej córek zwiększy się do czterech.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Agata Duda może być dumna! Prezydent upiecze wielkanocne baby „Umówiłem się z żoną, ze coś zrobię
  2. Zbigniew Wodecki miał romans z piękną aktorką? Podobno ukrywał to przed całym światem
  3. Zdecydowana reakcja Watykanu w związku ze strasznym pożarem katedry Notre Dame
  4. Oby Gwiazdowski się mylił. "Emeryci pobiorą pieniądze na leki ze skarbonek wnuków"
  5. Wstrząsające wyznane uczestniczki "Big Brothera" o śmierci mamy. Stoczyła dramatyczną walkę z ojcem
  6. Początek przełomu w leczeniu nowotworu? Lek oparty na szczepionce

źródło: Pomponik

Następny artykuł