Martyna Wojciechowska jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych gwiazd. Podróżniczka potrafiła zaskarbić sobie serca miliony telewidzów. Okazuje się, że z jej wielkiego sukcesu skorzystała młoda polityk Prawa i Sprawiedliwości. Media ujawniły właśnie, że asystentka prezesa NBP zawdzięcza swoją zawrotną karierę czołowej osobistości TVN.

Martyna Wojciechowska wyruszyła niedawno do Meksyku, gdzie kręci kolejne odcinki swojego flagowego programu „Kobieta na krańcu świata”. Tymczasem, w naszym kraju bardzo głośno zrobiło się o jej imienniczce, asystentce prezesa Narodowego Banku Polskiego. Okazuje się, że o ile zbieżność imion i nazwisk jest przypadkowa, to nie aż tak bez znaczenia. Media donoszą, że jeden z „aniołków Glapińskiego” wypromował się na plecach podróżniczki

Martyna Wojciechowska nieświadomie przyczyniła się do sukcesu „aniołka Glapińskiego”

Wiele osób wstrzymało oddech, kiedy wyszło na jaw, że Martyna Wojciechowska zamieszana jest w skandal wewnątrz Narodowego Banku Polskiego. W ramach pierwszego skojarzenia wszyscy zaczęli zastanawiać się, co gwiazda TVN ma wspólnego z tą instytucją. Okazało się, że chodzi o asystentkę prezesa Glapińskiego, która posiada to samo imię i nazwisko.

Takie zamieszanie udzieliło się również przed kilkoma laty wyborcom. Jak podaje jeden z tabloidów, osoby które udały się w 2010 roku na wybory samorządowe były święcie przekonane, że oddają swoje głosy na ukochaną telewizyjną gwiazdę. Młoda polityk startowała z przedostatniego miejsca na liście Prawa i Sprawiedliwości, a udało jej się osiągnąć drugi najlepszy rezultat.

– Umożliwił jej to między innymi dobry wynik w podwarszawskim Izabelinie. Sęk w tym, że wtedy mieszkała tam uwielbiana przez widzów i autentycznie rozpoznawalna… Martyna Wojciechowska – można przeczytać w gazecie.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Beata Tyszkiewicz i pikantne sekrety z jej przeszłości. Romansowała nawet z Kondratem!

Zawdzięcza imienniczce wiele

Gdyby nie słynna imienniczka, Martyna Wojciechowska mogłaby nie dojść do momentu, w którym jako asystentka prezesa NBP zarabia ponad 60 tysięcy złotych miesięcznie. Jak stwierdza specjalista od wizerunku, „podpinanie” się pod sławne osoby, jest powszechnie stosowaną w polityce taktyką.

– To, że w polityce wykorzystuje się to samo nazwisko, które ma znana osoba często się zdarza i czasami, jak widać, się udaje. To nie najlepiej świadczy o nas jako społeczeństwie, bo okazuje się, że nawet nie sprawdzamy na kogo oddajemy swój głos. Jak najgorzej za to świadczy o kandydacie, który nie stawia na siebie, tylko jakimś trikiem wyborczym próbuje osiągnąć swój cel – skomentował dr Mirosław Oczkoś.

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL

  1. BARDZO zaskakujące fakty o Katarzynie Dowbor. Mało kto o tym wiedział
  2. Po 10 latach spotkał ją najgorszy dramat. Wyrazy wsparcia dla Anny Muchy
  3. Skandal rozsadza Wyspy Brytyjskie! Brat Meghan Markle zatrzymany przez policję 
  4. Sławomir z żoną wywołali sensację na lotnisku! Nikt się tego nie spodziewał 
  5. Rząd PiS okłamał Polaków? Ustawa o przemocy domowej nie została wycofana 

Córka Wojciechowskiej upodabnia się do matki. Zdjęcia rozczulają internautów