Jeszcze nigdy Żmuda-Trzebiatowska nie zdradziła tyle o sobie. Przyznała się do rzeczy, o których inni boją się mówić

Jeszcze nigdy Żmuda-Trzebiatowska nie zdradziła tyle o sobie. Przyznała się do rzeczy, o których inni boją się mówić Źródło: Instagram / Marta Żmuda-Trzebiatowska

Marta Żmuda-Trzebiatowska zwróciła się w niezwykle szczerym poście do swoich licznych fanów. Gwiazda opowiedziała o swych prywatnych wyborach, jednocześnie występując z apelem do internautów. Napisała przy tym także coś, o czym inni mówią raczej niechętnie.

Marta Żmuda-Trzebiatowska obserwowana jest na Instagramie przez ponad 200 tys. fanów. Gwiazda często używa więc portalu jako platformy komunikacji z internautami oraz  do dzielenia się z nimi prywatnymi przemyśleniami. Jednym z podjętych przez aktorkę tematów stały się pożary w Australii, stanowiące dla niej punkt wyjścia do mówienia o problemach ekologii.

Marta Żmuda-Trzebiatowska szczerze zwróciła się do fanów

- Krótka refleksja odnośnie tego, co dzieje się obecnie w Australii i w ogóle na świecie... Nie mam jakiegoś „bzika” na punkcie ekologii, ale jestem obywatelem planety Ziemia i od dziecka uczono mnie, że należy dbać o dom, w którym się mieszka. Wychowałam się na wsi, każde wakacje spędzałam u dziadków, którzy mieli „wszystko swoje” - warzywa, owoce itd. Kiedy byłam głodna, szłam do ogródka wyrywał marchewkę, potem za szopą do rzeczki, płukałam ją i jadłam. Jabłka z sadu dziadka podnosiłam z ziemi, wycierałam w koszulkę i tyle... Wiem, że moje dzieci już tego nie doświadczą. Bardzo mnie to smuci, ale też zastanawiam się, jak możemy ZATRZYMAĆ to, co zgotowaliśmy naszej Planecie - wyznała Żmuda-Trzebiatowska.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Co obecnie dość niepopularne, gwiazda otwarcie przyznała, że nie zawsze udaje jej się podejmować całkowicie ekologiczne wybory, o czym mówi wprost. Stara się jednak robić wszystko, co w jej mocy, aby dbać o środowisko. Artystka zachęciła do wprowadzenia zmian, chociażby niewielkich, także swoich fanów, podkreślając, że "jeden nawyk, jedna mała rzecz" mogą mieć ostatecznie bardzo dobry wpływ na nasze życie.

Gwiazda stara się żyć ekologicznie

Dzisiaj grzeje: 1. Nastolatka nagle trafiła do szpitala. Urodziła, ale... nie dziecko
2. Karambol na autostradzie, 5 osób nie żyje, 60 jest rannych, w tym małe dzieci. Dramatyczne wiadomości z zagranicy

- Od jakiegoś czasu piję kranówkę (nie do końca lubię jej smak, ale się przyzwyczaję), na zakupy staram się zabierać swoje torby, a jak zapomnę lub zakupy mi się nie mieszczą - wybieram te papierowe. Segreguję śmieci, staram się nie marnować żywności - uczę się wykorzystywać wszystko, co mam w lodówce i czasami wyczarowuję tzw. coś z niczego, a niektóre produkty np. jogurty jem też po terminie, można. Już nie robię zakupów na zapas, już dawno przestałam kupować ubrania, które nie są mi potrzebne - kieruję się zasadą less is more... - przyznała Żmuda-Trzebiatowska, jednocześnie podkreślając z czego nie jest w stanie zrezygnować dla dobra środowiska.

- Co jeszcze mogę zrobić dla miejsca, w którym mieszkamy? Z samochodu ciężko mi zrezygnować... zwłaszcza zimą, ale rozważam porzucenie spożywania mięsa. Od jakiegoś czasu i tak baaardzo, ale to baaardzo ograniczyłam jego spożycie, bo najzwyczajniej w świecie - przestało mi smakować - ujawniła gwiazda.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Krótka refleksja odnośnie tego co dzieje się obecnie w Australii i w ogóle na świecie... Nie mam jakiegoś „bzika” na punkcie ekologii , ale jestem obywatelem Planety Ziemia i od dziecka uczono mnie, że należy dbać o dom, w którym się mieszka. Wychowałam się na wsi, każde wakacje spędzałam u dziadków, którzy mieli „wszystko swoje” - warzywa, owoce itd. Kiedy byłam głodna, szłam do ogródka wyrywał marchewkę, potem za szopą do rzeczki, płukałam ją i jadłam. Jabłka z sadu dziadka podnosiłam z ziemi, wycierałam w koszulkę i tyle... Wiem, że moje dzieci już tego nie doświadczą. Bardzo mnie to smuci, ale też zastanawiam się jak możemy ZATRZYMAĆ to co zgotowaliśmy naszej Planecie. Od jakiegoś czasu pije kranówkę (nie do końca lubię jej smak, ale się przyzwyczaję), na zakupy staram się zabierać swoje torby, a jak zapomnę lub zakupy mi się nie mieszczą - wybieram te papierowe, segreguję śmieci, staram się nie marnować żywności - uczę się wykorzystywać wszystko co mam w lodówce i czasami wyczarowuję tzw. coś z niczego, a niektóre produkty np.jogurty jem też po terminie, można, już nie robię zakupów na zapas, już dawno przestałam kupować ubrania, które nie są mi potrzebne, kieruję się zasadą less is more... Co jeszcze mogę zrobić dla miejsca, w którym mieszkamy? Z samochodu ciężko mi zrezygnować... zwłaszcza zimą, ale rozważam porzucenie spożywania mięsa. Od jakiegoś czasu i tak baaardzo, ale to baaardzo ograniczyłam jego spożycie, bo najzwyczajniej w świecie - przestało mi smakować. To mój rachunek sumienia. Proponuję każdemu zrobić w sercu takie podsumowanie i zobaczyć czy jest coś co może w tym roku zmienić? Może niech to będzie postanowienie noworoczne? Jeden nawyk, jedna mała rzecz... „To jest mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości” #mizalezy —————— W wolnej chwili zajrzyjcie też do @karolinakp, bo wyszła ze słuszną inicjatywą. ✌🏻

Post udostępniony przez Marta Żmuda Trzebiatowska (@mzmudatrzebiatowskaofficial)

Najlepsze newsy dnia:

  1. Domowe sposoby na złogi w jelitach. W naszym organizmie może być ich nawet 15 kilogramów
  2. Tej nocy reprezentant Polski nie zapomni nigdy. Został ośmieszony przed milionami widzów
  3. Natalia Kukulska opublikowała poruszające zdjęcie najmłodszej córki. Podpis nie pozostawia złudzeń
  4. Mało kto wie, co łączy Agnieszkę Woźniak-Starak i Małgorzatę Sochę. Mają wspólną miłość
  5. Żona podała mężowi śmiertelną miksturę, nie miał żadnych szans. Niewiarygodne, jaki zawód wykonuje kobieta

Źródło: Instagram

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News