Marta Kaczyńska ostro popłynęła! Prezes jej tego nie wybaczy

Marta Kaczyńska ostro popłynęła! Prezes jej tego nie wybaczy Źródło: fot. instagram.com/mmkaczynska

Marta Kaczyńska, chociaż wykształcenie ma prawnicze, zajmuje się także pisywaniem do prasy. Regularnie publikuje felietony w tygodniku "Sieci". Niedawno wpadła na naprawdę wyjątkowo szokujący pomysł. Jej stryj, prezes obozu rządzącego Jarosław Kaczyński może jej tego nie wybaczyć.

Marta Kaczyńska w swoich felietonach pisze na różne, istotne jej zdaniem dla Polaków tematy. Zajmowała się monogamią i wartościami wynikającymi ze stałości w związku z jednym partnerem. To zaskakujące, biorąc pod uwagę że ma niebawem po raz trzeci ma wstąpić w związek małżeński. Bratanica prezesa wygłosiła swego czasu także opinię na temat masturbacji i jej zgubnych skutków społecznych. Niedawno zaś wzięła się za zdrowie wszystkich Polaków. Jej pomysły można określić jako... specyficzne. Tym razem Kaczyńska znów ostro popłynęła.

Marta Kaczyńska walczy z otyłością

Córka tragicznie zmarłej pary prezydenckiej zwróciła uwagę na poważny problem coraz większej liczby Polaków, którym jest otyłość. Rozpoczęła zatem rozważania na temat tego, jak sobie z owym problemem poradzić. Zwróciła uwagę na to, że w wielu krajach Europy Zachodniej z nadmiarem spożywania węglowodanów walczy się przez podnoszenie podatków. Na przykład, jak wspomniała Marta Kaczyńska, w Irlandii wprowadzono specjalny podatek, który doliczany jest do ceny litra każdego napoju, którego zawartość cukru przekracza 8 gr na 100 ml napoju. Podatek niebagatelny, bowiem wynoszący aż 0,3 euro (to prawie 1,3 zł). Pomysł z tak horrendalnym opodatkowaniem ulubionej coca-coli albo innych słodkich napojów w Polsce jest kompletnie szalony. Na szczęście bratanica szefa PiS zdaje sobie z tego sprawę. Gdyby obłożyć napoje podatkiem, rynek zalałyby znacznie tańsze zamienniki z Ukrainy.

Córka Lecha i Marii Kaczyńskich kompletnie popłynęła

Co zatem należy zdaniem Kaczyńskiej zrobić? Autorka felietonu znalazła inny, jej zdaniem znacznie lepszy pomysł. Słodycze i słodkie napoje należałoby traktować podobnie jak alkohol i... zabronić jego reklamowania. Lub przynajmniej ograniczyć prawo do jego reklamowania. W ten sposób, jak można rozumieć córkę zmarłej tragicznie pary prezydenckiej, ludzie nie będą mieli ochoty na kupowanie słodyczy. Oczywiście Marta Kaczyńska na tym nie poprzestaje. Postuluje edukowanie społeczeństwa, kampanie społeczne na rzecz walki z otyłością. Te metody jednak są znane, a ich skuteczność wątpliwa. Można odnieść wrażenie, że o tym Kaczyńska wspomina już tylko pro forma. Znacznie istotniejsze są wcześniej wymienione koncepcje - podatku od cukru w napojach i ograniczenia reklam dla słodyczy. Jeśli Marta Kaczyńska uzna, że jej postulaty są na tyle istotne, że należy je wprowadzić politycznie, może dojść do prawdziwej wojny. Jarosław Kaczyński z pewnością nie ucieszyłby się z pomysłu nowych podatków albo kolejnych zakazów telewizyjnych.
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Oliwię znają wszyscy, a co z pozostałą dwójką? Jarosław Bieniuk ukrywa synów nie bez powodu
  2. Córka Kaczyńskiej pod ostrzałem! O jej wyczynach mówi cała Polska
  3. Anna Mucha znów prowokuje! "Mucha czy osa, bzykaj, bzykaj…"
Następny artykuł