Marta Kaczyńska dzieci uważa za swój największy skarb jak każda matka. Córka pary prezydenckiej zmarłej w katastrofie rządowego Tu-154 nawet nie myśli, by spuszczać z tonu. Właśnie dała upust temu, co ją naprawdę rozwścieczyło. Chodzi o słowa skierowane do jej córki.

Marta Kaczyńska dzieci stara się chować przed mediami, jednak nie należy do osób, które są w stanie przemilczeć pewne sprawy. Już od ładnych kilku lat daje o sobie znać w mediach i swoimi kontrowersyjnymi wypowiedziami dokłada się do zaognienia sytuacji w życiu politycznym.

W takiej sytuacji nie da się uniknąć przenikania sfery publicznej z życiem prywatnym. Szczególnie, jeśli ktoś decyduje się kierować do najbliższych Kaczyńskiej słowa dla niej niedopuszczalne.

Marta Kaczyńska wpadła w szał po słowach nauczyciela

Marta Kaczyńska od dłuższego czasu związana jest z tygodnikiem „Sieci”, gdzie publikuje swoje felietony. Najnowszy z nich miał być poświęcony sztuce, a konkretnie ostatniej akcji znanego artysty skrywającego się pod pseudonimem Banksy.

– To miał być tekst o Banksym, o kolejnym artystycznym happeningu twórcy, którego dane pozostają nieznane – napisała we wstępie.

W domu aukcyjnym Sotheby’s można było kupić dzieło autora. Gdy potwierdzono ostateczną ofertę w wysokości miliona funtów obraz spuszczono do niszczarki. Po tym kiedy wszyscy maksymalnie otworzyli oczy ze zdziwienia cena za obraz została podwojona.

– Obserwatorom tego swoistego żartu uświadomił, że żyjemy w czasach odwrócenia pojęć, totalnego zamieszania w sferze wartości i zachwiania stałych punktów odniesienia – stwierdziła Kaczyńska.

Jednak w tym momencie zakończyły się dywagacje o sztuce i nastąpiło płynne przejście do tego, co naprawdę zabolało ostatnio bratanice Jarosława Kaczyńskiego. Otóż podczas lekcji jej córki, kiedy ta była pochłonięta procesem twórczym, jeden z jej nauczycieli zdecydował się na zaskakującą dygresję.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Marta Kaczyńska walczy z masturbacją i solariami. Przypominamy jej najbardziej kontrowersyjne wypowiedzi

– Jak Rosja zdenerwuje się o ten samolot i brzozę, to będzie wojna – cytuje nauczyciela Kaczyńska.

To oczywiście zapaliło czerwoną lampkę w głowie córki zmarłej pary prezydenckiej i podziałało jak płachta na byka.

– O tym, że nastąpiła dehumanizacja katastrofy smoleńskiej pisałam już kilka lat temu. Wymiar ludzki wymagający zawsze tak samo godnych określeń w obliczu śmierci został zatarty. W debacie publicznej oponenci walczących o wyjaśnienie przyczyn rozbicia Tu-154M używali obraźliwego, drwiącego tonu, który przeniknął do społeczeństwa na tyle skutecznie, by został usłyszanym z ust pedagoga w szkole – stwierdziła oburzona.

Kto jest zdaniem Kaczyńskiej odpowiedzialny za taki stan rzeczy? Nie trzeba się długo zastanawiać, żeby zgadnąć, że poprzednia władza.

– Lata rządów PO, które można podsumować stopklatką z czekoladowym orłem i taśmami z opowieścią o „kamieni kupie”, sprzyjały ugruntowaniu opisanych postaw – pisze w dalszej części felietonu.

Marta Kaczyńska dzieci

Bratanica prezesa Prawa i Sprawiedliwości doczekała się jak na razie trójki pociech. Posiada dwie nastoletnie córki – Ewę i Martynę, które są córkami Marcina Dubienieckiego. W 2018 roku media żyły jej trzecią ciążą i narodzinami syna Stanisława Lecha, który jest wynikiem związku z Piotrem Zielińskim.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Wściekli fani linczują Lewandowską! „Naraża życie i zdrowie innych, ma ich za NIC” 
  2. Nie ma wątpliwości. Jolanta Kwaśniewska zmiażdżyła Agatę Dudę 
  3. Podsiadło wypuścił nową płytę, ale teraz fani czekają na wtorek! Jutro wszystko się wyjaśni 
  4. Ile zarabia Dorota Gardias? Zarobki są niebotyczne
  5. Masz psa i nie masz tych dokumentów? Uważaj, może Ci grozić mandat lub więzienie

Musiały to mocno przeżyć! Gwiazdy, które straciły swoich najbliższych

Zobacz również