Były mąż Marty Kaczyńskiej wywleka rodzinne brudy. Powiedział o patologii, zdębiejecie

Były mąż Marty Kaczyńskiej wywleka rodzinne brudy. Powiedział o patologii, zdębiejecie Źródło: YouTube.com

Marta Kaczyńska będzie miała o czym myśleć. Jej były mąż postanowił wywlec na światło dzienne rodzinne brudy, które sprawią, że ludzie spojrzą na jego życie zupełnie inaczej. Mimo że Marcin Dubieniecki ułożył sobie życie po rozpadzie związku z bratanicą Jarosława Kaczyńskiego, to nie brakuje w nim sytuacji odbiegających od normy. Je słowa powalają.

Marta Kaczyńska i Marcin Dubieniecki przez kilka lat tworzyli udane małżeństwo. W momencie, w którym się rozwiedli, prawnik związał się z byłą żoną Artura Boruca - Katarzyną. Mimo że para układa sobie życie w sposób całkowicie normalny i szczęśliwy, to łaknący sławy Dubieniecki zdradził kilka szczegółów swojego pożycia z byłą partnerką piłkarza. Nie zabrakło słów o "patologii".

Marta Kaczyńska nie jest jedynym zmartwieniem Dubienieckiego. Konflikt z Borucem przybiera na sile

Życie Dubienieckiego nie jest usłane różami. Jego małżeństwo z córką Lecha Kaczyńskiego skończyło się dość szybko, a obecny związek z byłą żoną Artura Boruca ma swoje ciemne strony. Bramkarz angielskiego AFC Bournemouth, w którym występuje na co dzień ma nie mieć kontaktu ze swoim synem z małżeństwa z Katarzyną. Według Sary Boruc, czyli obecnej wybranki byłego zawodnika Legii Warszawa to wszystko jest winą tego, że Katarzyna nie chce, aby jej były mąż uczestniczył w życiu chłopca.

- Nie mamy z nim żadnego kontaktu, niestety. Artur od urodzenia widział go może pięć razy. Wszystko za sprawą mamy chłopca, która zadbała o to, by nie poznał taty ani sióstr. Nie szuka, bo nie zna ojca! Widzieliśmy go z pięć razy od czasu narodzin. Nasze córeczki nie miały okazji go poznać. Jego matka o to zadbała... Od urodzenia utrudniała jakiekolwiek widzenia. Przykre, ale niestety niektóre kobiety przedkładają swoją urażoną dumą nad dobro i szczęście dziecka - napisała Sara Boruc na Instagramie

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dubieniecki przerywa milczenie

O ile do tej pory były mąż Marty Kaczyńskiej robił dobrą minę do złej gry, to słowa Sary Boruc nie przypadły mu do gustu i jak sam stwierdził, są one po prostu kłamstwem. Mało tego, prawnik stwierdził, że bramkarz, który wśród kibiców Celticu Glasgow dorobił się ksywki "Hoalie Goalie" (ang. "Święty Bramkarz") wcale nie jest tak święty:

- Jestem naocznym świadkiem patologii - stwierdził Dubieniecki komentując zachowanie żony Boruca i jego relacje z synem.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Córka legendarnego aktora zmarła w męczarniach na raka jajnika. Osierociła dwójkę dzieci
  2. Cała prawda o mężu Ewy Farnej! Na jaw wyszły jego biznesy, będziecie w szoku, gdy dowiecie się, skąd ma tyle pieniędzy
  3. Zabawa 2-latki przyprawiła rodziców o palpitację serca. Trzeba było bardzo zaryzykować, żeby jej pomóc
  4. Informacje Polsatu zwalają z nóg jak nigdy. Drastyczna zbrodnia na sąsiadce, powód najbardziej błahy jak się tylko da
  5. Edyta Górniak pokazała się topless. Fani twierdzą, że nie potrzeba im niczego więcej (ZDJĘCIA)
  6. Pradawny staropolski sposób na komary zwala z nóg. Przynosi piorunujące efekty
  7. Mąż pracujący za granicą napisał do żony, że nie może wysłać jej pieniędzy. Gdy zobaczycie jej odpowiedź popłaczecie się ze śmiechu

Źródło: Twitter, Instagram

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News