Marta Kaczyńska wniosła do kościoła nietypowy przedmiot
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News
Irmina Jach - 13 Stycznia 2021

Wiele osób jest zdziwionych. Kaczyńska wniosła do kościoła osobliwy przedmiot

Marta Kaczyńska nie ukrywa, że wiara stanowi bardzo ważny element jej życia. Jak donosi jeden z tabloidów, ostatnio była widziana w jednym z kościołów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że w dłoni trzymała bardzo nietypowy przedmiot.

Marta Kaczyńska rzadko widuje swojego męża, Piotra Zielińskiego. Biznesmen spędza większość czasu w Warszawie, gdzie realizuje się zawodowo. Bratanica Jarosława Kaczyńskiego nie chce natomiast rezygnować z ukochanego Sopotu i przebywa nad polskim morzem.

Marta Kaczyńska wniosła do kościoła nietypowy przedmiot

Już wkrótce małżonkowie rozpoczną budowę wspólnego domu, który stanie pomiędzy Mikołajkami a Giżyckiem. Do tej pory muszą zadowolić się krótkimi chwilami w gronie rodziny. Ostatnio byli widziani w Trójmieście.

Marta Kaczyńska i jej partner spędzali czas, ucząc synka, małego Stanisława, jazdy na hulajnodze. Chłopczyk bawił się na placu zabaw i cieszył się towarzystwem obojga rodziców. Świadkowie z rozczuleniem patrzyli, jak całuje w policzek dawno niewidzianego tatę.

Relaks nie trwał długo. Wkrótce cała rodzina wybrała się na nabożeństwo do jednego z pobliskich kościołów. Marta Kaczyńska długo zastanawiała się, co zrobić z należącą do dziecka hulajnogą. Obawiała się, że sprzęt, który jest wart ponad 400 zł, może zostać ukradziony.

Jest potwierdzenie, znika jeden z uciążliwych zakazów. Obowiązuje jeszcze tylko dzisiajJest potwierdzenie, znika jeden z uciążliwych zakazów. Obowiązuje jeszcze tylko dzisiajCzytaj dalej

Ostatecznie bratanica Jarosława Kaczyńskiego stwierdziła, że wniesie nietypowy przedmiot do świątyni. Pojazd został zaparkowany tuż obok ławy, na której zasiedli członkowie rodziny. Marta Kaczyńska, jej mąż i syn mogli spokojnie przystąpić do wspólnej modlitwy.

Obostrzenia sanitarne, które obowiązują na terenie kraju, narzucają limit wiernych, którzy mogą być obecni na nabożeństwie. Z tego względu w kościołach raczej nie ma tłumów, a hulajnoga mogła stać tak, aby nie przeszkadzała żadnemu z parafian.

Nieco bardziej krytyczni wobec tego typu procederów bywają księża. Wielu kapłanów nie godzi się na to, by wierni wprowadzali do świątyni rowery, hulajnogi i inne pojazdy. Uważają, że to brak szacunku dla miejsca kultu sakralnego.

Poręczny pojazd jest ostatnio stałym środkiem lokomocji Marty Kaczyńskiej. Córka tragicznie zmarłej pary prezydenckiej niejednokrotnie szusowała hulajnogą po ulicach Sopotu. Nierzadko towarzyszyły jej córki - Ewa i Martyna.

Uważacie, że Marta Kaczyńska popełniła gafę, wnosząc hulajnogę syna do kościoła? A może jej zachowanie było całkowicie normalne i dopuszczalne?

Artykuły polecane przez redakcję Pikio:

Krystyna Janda mieszka w pałacu jak z bajki. Trudno uwierzyć w jakich pławi się luksusachKrystyna Janda mieszka w pałacu jak z bajki. Trudno uwierzyć, w jakich pławi się luksusachCzytaj dalej

Źródło: Super Express/Pudelek/Pomponik

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News