Marsz narodowców zaplanowany na dzisiejszy dzień został zablokowany przez duży protest, którego niewielu się spodziewało. Teraz na miejscu działa policja, która siłą usuwa ludzi z ulicy.

Po dzisiejszej defiladzie został zaplanowany marsz narodowców, który został zgłoszony i dopuszczony do realizacji. Na jego trasie zebrała się grupa ludzi sprzeciwiających się tego typu marszom. Słychać krzyki: „Warszawa wolna od faszyzmu”. Policja została zmuszona do użycia siły, aby pozbyć się z ulicy protestujących ludzi.

Marsz narodowców zatrzymany przez protestujących

Policja przed wkroczeniem do akcji ostrzegała stojących uczestników, że będzie wobec nich zastosowana siła w postaci przymusu bezpośredniego. To jednak nie przekonało protestujących do zejścia z drogi marszu.

Gdy funkcjonariusze się zbliżyli, to protestujący położyli się na ulicy, łapiąc się za ręce, aby trudniej było ich usunąć. Policjanci zaczęli więc pojedynczo wyciągać każdą z osób osobno. Z tłumu słychać było krzyki protestujących, wobec których zastosowana była siła fizyczna. Bywało, że jedną osobę wynosiło nawet czterech czy pięciu policjantów. Jedna z kobiet zasłabła, a policja nawet wtedy nie zrezygnowała z wyniesienia jej z miejsca, które blokowała.

To jednak nie ostudziło nastrojów protestujących, którzy nie chcą się poddać służbom. Uczestnicy nawoływali, żeby policja wzięła się za „faszystów”.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. PiS gotowy do WOJNY! Wyznaczył specjalnego dowódcę
  2. Dlatego Kaczyński nie lubi Dudy? Wszystko przez Agatę Dudę
  3. Opozycja staje w obronie Agaty Dudy! Żądają dla niej wysokiego wynagrodzenia

63 dni chwały. Tak Polacy walczyli z okupantem [ZDJĘCIA]


Znani Polacy, którzy przyznali się do współpracy z SB [ZDJĘCIA]

 

loading...

Zobacz również