Mariusz Kamiński ukrywa żonę przed światem. Ujawniamy kim jest

Mariusz Kamiński ukrywa żonę przed światem. Ujawniamy kim jest Źródło: yt/TVP

Mariusz Kamiński jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych polityków w polskim Sejmie. Chociaż jego działania w ramach współpracy z Prawem i Sprawiedliwością nie były wybitne, okazuje się, że jego obecność w mediach wyborcy pamiętają z głośnej afery madryckiej oraz apelu jego żony, aby ten wrócił do domu.

Mariusz Kamiński był jednym z trzech głównych bohaterów afery madryckiej. To właśnie ujawnienie zachowania posłów oraz ich pijanych żon podczas przelotu miały zaważyć na ich karierze. Platforma Obywatelska sprawy nie chciała zbagatelizować, politycy poddali się i zrezygnowali z mandatów. Wokół Kamińskiego jednak pojawiały się liczne doniesienia. Mężczyzna miał problem z zachowaniem wierności, a jego żona szczegóły postanowiła ujawnić.

Mariusz Kamiński żona. Czy małżeństwu udało się pogodzić?

Do 2013 roku Mariusz Kamiński był mężem Anny Kamińskiej. Niestrudzona i zdeterminowana walczyła przed kamerami o powrót swojego męża. Wychowana w głębokiej wierze i podążająca za chrześcijańskimi wartościami nie potrafiła sobie wyobrazić rozwodu. Doszło do rozstania po ujawnieniu romansu Kamińskiego z Iloną Klejnowską. W 2013 roku po raz drugi poseł powiedział tak i zniknął z mediów. Niestrudzona w walkę o dobre imię jest jednak Anna, która własną tragedię potraktowała jako motywację do zmiany prawa. Niedawno zaskoczyła wszystkich, publikując na swoim Facebooku rewolucyjny projekt, który miał... nawoływać do moralności polskich polityków. - Mój były mąż, poseł dr Mariusz Antoni Kamiński, zdradził mnie z partyjną koleżanką w Sejmie. Mój mąż jest zdrajcą małżeńskim. Nie on jeden. Polski Sejm zdradą małżeńską i rozwiązłością obyczajową stoi. To smutne, że tolerowaliśmy to dotąd jako Suweren, jako Naród Katolicki. Bo mamy prawo a nawet obowiązek oczekiwać od parlamentarzystów nieskazitelności moralnej. To ona powinna być podstawowym kryterium ich doboru - pojawiło się w jej wpisie w mediach społecznościowych. Okazuje się, że Anna wciąż nie może się pogodzić z rozstaniem z mężem i próbuje ratować honor swojej rodziny. W jednym z wywiadów przyznała, że polityk odszedł od niej, zostawiając ją samą z dziećmi i długami.

Ilona Klejnowska i Mariusz Kamiński. Kim jest druga żona polityka?

Mariusz Kamiński bronił tradycyjnych wartości. Jako przedstawiciel prawicy, nieraz apelował o wstrzemięźliwość i głosił tradycyjne prawdy. Okazuje się jednak, że prywatnie trudno było mu podążać za własnym sumieniem i zakochał się w swojej... koleżance z pracy. Projektantka mody Ilona Klejnowska nazywana była aniołkiem Kaczyńskiego. Pracownica klubu parlamentarnego prezesa PiS prywatnie zajmowała się modą. To właśnie kobieta zawróciła w głowie Mariuszowi i szybko się okazało, że ten złożył papiery rozwodowe. Po dwunastu latach postanowił zmienić swoje życie. Wkrótce powiedział nowej partnerce sakramentalne "tak". Sam prezes miał się niepokoić o moralną burzę wokół sylwetki polityka. Podobno zaprosił Kamińskiego na spotkanie, podczas którego ten miał wypunktować swoje przewinienia. Mariusz zapewniał, że byłą żonę uposaży, a sama sprawa obejdzie się bez echa. Sugerował, że będzie zajmował się dziećmi, a media nie dowiedzą się o kulisach jego rozstania.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Anna Kamińska jednak błagań męża nie słuchała i przez wiele miesięcy udostępniała informacje, które miały pogrążyć polityka. Zauważyła, że nie może on się deklarować jako obrońca tradycyjnych wartości oraz podała kulisy finansowych perturbacji, które miał po sobie zostawić mężczyzna. - Dom jest obciążony hipoteką, a raty wynoszą 1600 zł miesięcznie. Poza tym Mariusz zadłużył nasze wspólne karty kredytowe, nie spłacał ich, a ja trafiłam na czarną listę dłużników - powiedziała Anna Kamińska w rozmowie z "Super Expressem". Kobieta postanowiła także ograniczyć byłemu mężowi prawa rodzicielskie i wskazywała, że z pewnością nie jest on ojcem roku. O wszystkim na bieżąco informowała media i przekazywała kulisy ich ekonomicznej sytuacji.

"Mariusz, wróć do domu!". Dramatyczny apel na oczach całej Polski

Tym wystąpieniem żyła cała. Gdy Anna Kamińska z ambony postanowiła przemówić do męża, wiele osób nie dowierzało, że zdecydowała się na taki krok. Jej wystąpienie jednak spotkało się z mieszanymi komentarzami. "Psalm żony niezłomnej" stał się symbolem walki o małżeństwo. Środowiska katolickie wspierały kobietę, a w dyskusję medialną włączyły się nawet feministki. Te, postanowiły wspierać Kamińską. - Mariusz wracaj do domu! Ja Ci wszystko wybaczam. Wiem. Że nie jest Ci łatwo. Sprawy zaszły daleko. W Twojej pozamałżeńskiej przygodzie. Ja to wiem najlepiej ze wszystkich ludzi. Ale na wszystko można znaleźć rozwiązanie. To co jednak najważniejsze. Teraz. To święta nasza wiara. Wiara w Boga. A Bóg ostrzega. Co Bóg złączył. Człowiek niech nie rozłącza. Kim będziemy. Jeśli odrzucimy naszą wiarę?. Bydlętami?... Mariusz, wracaj do domu! Owszem sprawy. Zaszły bardzo daleko. Ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Potrzebujemy tylko zrezygnować. Z pychy. Może nawet potrzebujemy. Zrezygnować z siebie samych. Ze swego ego. Swego narcyzmu. Jeśli chcemy powrócić do Boga. Musimy w pokorze znaleźć rozwiązanie. By ocalić więź z Bogiem i Kościołem. Zdradziłeś mnie. To prawda bolesna. Ale ja w pokorze. Odrzucając wszelką. Moją ambicję. I moje własne. Poczucie wartości. Ja Ci to. Przebaczam. Więcej! Obiecuję Ci. Że nie tylko przebaczam. Ale, co jeszcze trudniejsze. Ja chętnie. O wszystkim zapomnę! - zapewniała z ambony Anna Kamińska. Kobieta w ten sposób chciała zapewnić męża, że ten pomimo zdrady w każdej chwili może do niej wrócić. Postanowiła skorzystać z obecności mediów i podjąć dialog nad jego moralnością. Te z wielkim zaangażowaniem śledziły jej każde wystąpienie, jednocześnie punktując, że kariera Kamińskiego w PiS-ie raczej dobiega końca.

Koniec z polityką

- Nie będzie dla niego miejsca na listach wyborczych. Może zapomnieć o kandydowaniu ze swojego okręgu - mówiła osoba z otoczenia PiS po tym, jak na jaw wyszły kulisy jego rozwodu. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zauważali, że Mariusz Kamiński nie dotrzymał słowa danego prezesowi. Stąd, jego kariera w partii dobiegła końca. Mariusz Kamiński PiS. Jakie funkcje pełnił w partii? Należał do Młodzieży Wszechpolskiej i Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Na początku pełnił w Prawie i Sprawiedliwości funkcję sekretarza i członka prezydium zarządu regionu. W 2006 roku dostał się do białostockiego Sejmiku, rok później dostał się do Sejmu. Zdobył mandat posła i zasiadał w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, a także Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich. Mariusz Kamiński był członkiem komisji śledczej, która miała zbadać kulisy morderstwa Krzysztofa Olewnika. W 2014 roku znalazł się na liście dziesięciu z najbardziej cenionych i skutecznych polityków. Jego działalność była wysoko oceniana w partii, a świetne wykształcenie - tytuł doktora nauk prawniczych - szybko go postawiło na czele wszystkich posłów.

Afera madrycka i koniec polityki. Czym się zajmuje Mariusz Kamiński?

W 2014 roku ujawniono, że Kamiński przedstawił dokumenty i pobrał środki za przejazd własnym samochodem do Madrytu. W tym czasie jednak skorzystał z usług linii lotniczych. Towarzyszący mu politycy i ich żony, mieli w służbowej podróży zachowywać się niestosownie. Pijane kobiety kłóciły się z stewardesami, a wszystkiemu przyglądali się inni pasażerowie. Został zawieszony w prawach członka partii, a afera wokół rozwodu i romansu z Klejnowską sprawiła, że Jarosław Kaczyński nie potrafił mu ponownie zaufać. Mariusz Kamiński nie zajmuje jednak żadnego z państwowych stanowisk. Mężczyzna jednak zdaje się wieść udane prywatne życie. Zapuścił brodę, z garnituru przestawił się na dresy. W każdej niemal sytuacji towarzyszy mu Ilona Klejnowska, która na bieżąco donosi o rodzinnym życiu na Instagramie. Pomimo medialnej burzy, zdaje się, że Kamiński w końcu odnalazł szczęście. Jednak tempa nie zwalnia Anna, która na bieżąco donosi o swoich rewolucyjnych pomysłach. Zraniona i oszukana chciałaby zapewnić moralny spokój w ławach poselskich, który miałby przynieść "sprawdzanie posłów i ich sumienia". Kobieta uważa, że zdradzający powinni się trzymać z dala od ulicy Wiejskiej, bo Polacy deklarują, że są narodem katolickim. W 2015 roku Mariusz Kamiński doczekał się syna z Klejnowską. O tym fakcie informowały media w całej Polsce, bo były polityk w wyjątkowy sposób postanowił go przywitać na świecie.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Aleksander Henryk przyszedł na świat, a szczęśliwy ojciec natychmiast postanowił poinformować o tym cały Internet. - Witamy Aleksandra i młodą mamę - napisał na kartce Kamiński, a zdjęcie udostępnił na Instagramie. Kartka, opatrzona szeregiem serduszek, stała przy dziecięcym łóżeczku. Fani natychmiast zaczęli mu gratulować. Jednak radość Kamińskiego nie spotkała się z aprobatą jego byłej żony. Kobieta zaznaczała, że ten zostawił ją dla innej kobiety, nie miał zasad, więc nigdy nie powinien się zajmować polityką. O samej ciąży, Klejnowska na bieżąco informowała z pomocą swojego Instagrama. Oprócz działań w parlamencie, projektowała ubrania oraz udzielała się w mediach społecznościowych. Przez niektórych została więc nazwana blogerką modową. Nie wiadomo jednak, czym teraz zajmują się byli działacze PiS. Okazuje się, że Mariusz Kamiński nie może liczyć na powrót do Sejmu, a jego była żona przygotowuje co jakiś czas oryginalną interpretacje prawa w parlamencie. Nie wiadomo jednak, czy uda jej się doprowadzić do realizacji wizji. Pomimo zapewnień o zmianie stylu życia, mężczyzna nie chce komentować publicznie doniesień swojej żony. Zauważa, że bierze ona udział w grze politycznej. On - z polityki zrezygnował. A media prosi o zaakceptowanie jego stanowiska.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Kiedy Jan Paweł II został papieżem? Ten dzień był przełomem dla świata
  2. Jerzy Urban: Disco polo wciągnęło go w swoje sidła!
  3. Kiedy powstała Legia Warszawa? Niesamowita historia stołecznego klubu
  4. Beata Kozidrak znów jest zakochana?! Kim jest tajemnicza, nowa miłość gwiazdy?
  5. Ile waży Barbara Kurdej-Szatan? Waga gwiazdy sprawiła, że opadły nam szczęki
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News