Mariusz Błaszczak przekazał nad ranem bardzo smutną wiadomość – nie żyje Józef Zawitkowski ps. Wierny. Pułkownik był ostatnim żyjącym żołnierzem oddziału „Ojca Jana”, weteranem II wojny światowej i bohaterem walk z niemieckimi wojskami.

Mariusz Błaszczak poinformował, że Józef Zawitkowski zmarł wczoraj w Stanach Zjednoczonych. Pułkownik stał się legendą walk o wolną Polskę w czasie II wojny światowej. Za swoje czyny został odznaczony licznymi medalami i orderami państwowymi.

Mariusz Błaszczak: Józef Zawitkowski nie żyje

Pułkownik Józef Zawitkowski zmarł wczoraj w Buffalo. Jako pierwszy smutną informację przekazał Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak.

– Wczoraj w Buffalo, NY, zmarł płk Józef Zawitkowski ps. „Wierny”, ostatni żyjący żołnierz oddziału „Ojca Jana”. Cześć Jego pamięci! Niech odpoczywa w pokoju! – napisał na Twitterze szef MON.

Józef Zawitkowski, pseudonim Wierny, przyszedł na świat w 1922 roku w Nisku. Pochodził z rodziny z wojskowymi tradycjami, jego ojciec należał do AK, matka była spokrewniona z generałem Stanisławem Dąbkiem.

W 1943 roku Zawitkowski zdecydował się dołączyć do partyzanckiego oddziału „Ojca Jana” działającego w ramach NOW-AK, a dowodzonego przez Franciszka Przysiężniaka. Pułkownik Zawitkowski stoczył wiele walk, na czele z najsłynniejszą bitwą na Porytowym Wzgórzu w Lasach Janowskich.

W 1944 roku Niemcy zaplanowali szeroko zakrojoną akcję mającą na celu pozbycie się z Lasów Janowskich licznych grup partyzanckich. Punkt kulminacyjny akcji nastąpił 14 czerwca na Porytowym Wzgórzu. 3500 tysięcy partyzantów z połączonych sił polsko-radzieckich stanęło naprzeciw ok. 30 tysięcy niemieckich żołnierzy. Plan zakładał walkę do godzin nocnych, a po zapadnięciu zmroku oddziały miały przedostać się na teren Puszczy Solskiej.

Zmarł bohater II wojny światowej

Pułkownik Józef Zawitkowski musiał w powojennej Polsce zapłacić wielką cenę za swoje czyny podczas II wojny światowej. Już w 1946 roku jego ojciec został skatowany przez służby bezpieczeństwa, które dowiedziały się o przynależności rodziny do AK. Przez kolejne dziesięć lat Wierny był wiele razy przesłuchiwane przez UB, jednak nigdy nikogo nie wydał.

W 1966 roku Józef Zawitkowski wyjechał z żoną i piątką dzieci do Stanów Zjednoczonych na mocy rozporządzenia dotyczącego łączenia rodzin. Schronienie znalazł u swojego brata. Przez kolejne lata nie zapominał o swoich przeżyciach i uczestniczył w wielu oficjalnych uroczystościach polonijnych, zawsze przywdziewając swój mundur.

Dwa lata temu Józef Zawitowski odebrał medal przyznany mu przez prezydenta Andrzeja Dudę. Pułkownik otrzymał Order Krzyża Niepodległości z rąk ministra Bartosza Kownackiego, który pełnił wówczas funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej.

Podczas uroczystości wręczenia odznaczenia pułkownik przyznał, że krzyż odbiera w imieniu wszystkich żołnierzy AK, z którymi miał okazję walczyć o wolną Polskę.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Niemcy powinni wypłacić nam reparacje? Polacy nie mają wątpliwości
  2. Martyna Wojciechowska popłakała się w programie na żywo. Emocje wzięły górę
  3. Dawny gwiazdor Polsatu spowodował śmiertelny wypadek. „Powiedzieli, że zabiłem przyjaciela”

Te wizje mrożą krew w żyłach! Najsłynniejsi jasnowidze, którzy ostrzegali przed wojną


Groźne wypadki znanych Polaków [ZDJĘCIA]

Zobacz również