Kuriozalne słowa Suskiego o nauczycielach. "Zarabiają tyle co posłowie"

Kuriozalne słowa Suskiego o nauczycielach. "Zarabiają tyle co posłowie" Źródło: youtube.com/superstacja

Marek Suski w kuriozalny sposób skomentował zarobki pedagogów. Jego zdaniem niewiele różnią się od wynagrodzeń pobieranych przez posłów na Sejm. Ta skandaliczna wypowiedź ma szczególny wymiar, bo padła tuż przed zbliżającym się strajkiem nauczycieli, który może sparaliżować nadchodzące egzaminy.

Marek Suski udzielił "Super Expressowi" wywiadu, w którym komentował zagadnienie wynagrodzeń polskich nauczycieli. Słowa, które padły na łamach dziennika są naprawdę kuriozalne.

 - Posłowie mają osiem tysięcy złotych brutto pensji podstawowej, więc jeśli nauczyciel dyplomowany ma z kawałkiem pięć tysięcy zł brutto, to jest to nieduża różnica między posłem a nauczycielem - stwierdził minister.

Kontrowersyjny polityk tym samym naraził się pedagogom w całej Polsce. Jego wypowiedź oburzyła szefa ZNP, Sławomira Broniarza, który stwierdził, że słowa polityka mijają się z prawdą. W wywiadzie udzielonym "Super Expressowi" zaprosił go do zatrudnienia się w roli nauczyciela i przekonania się o rzeczywistych warunkach. Podkreśla też, że nauczyciele nie zarabiają ponad 5 tys.

Ile zarabia poseł? Marek Suski zirytował nauczycieli

W ubiegłym roku Sejm obniżył posłom pensję podstawową do 8 tys. zł brutto. Jednak oprócz tego posłom należy się dieta poselska w wysokości ok 2,5 tys. zł, oraz liczne udogodnienia, takie jak: kilometrówka na paliwo, 12 tys. zł na prowadzenie biura poselskiego itd.

Z oświadczenia majątkowego Suskiego z 2018 roku wynika, że zarobił w sumie 191 tys. zł, z czego 27 tys. to nieopodatkowana dieta.

Tymczasem porównał on poselskie wynagrodzenie do płacy nauczycieli, którzy mają magisterskie wykształcenie pedagogiczne i ponad 10 lat stażu pracy. Tyle trzeba mieć minimalnie, aby móc uzyskać stopień awansu nauczyciela dyplomowanego (to 4. stopień w hierarchii, po stażyście, kontraktowym i mianowanym). Ponadto nauczyciele dyplomowani, prócz wielu lat doświadczenia, mają często zrobione szkolenia i kursy, za które nierzadko płacą z własnej kieszeni.

Strajk nauczycieli

Protest jest zapowiedziany na 8 kwietnia - kilka dni przed egzaminami gimnazjalnymi. W całym kraju masowo odwoływane są zajęcia. Podobnie jak policjanci, pedagodzy licznie biorą L-4. Jednak zanim dojdzie do strajku, ZNP chce przeprowadzić referendum w tej sprawie.

Jeśli jego wynik będzie pozytywny, strajk potrwa od 8 kwietnia do odwołania. Protest będzie dotyczył nauczycieli w szkołach, przedszkolach i innych placówkach opiekuńczo-wychowawczych.  Nauczyciele domagają się między innymi zwiększenia o 1000 zł kwoty bazowej oraz podwyższenia wynagrodzenia zasadniczego. 

Źródło: Super Express

Następny artykuł