Marek Suski się broni. W aferę wciąga Lewandowskiego

Marek Suski się broni. W aferę wciąga Lewandowskiego

Marek Suski stał się w ostatnich miesiącach jednym z najbardziej znanych posłów Prawa i Sprawiedliwości. Stało się to także za sprawą zasiadania w komisji do spraw afery Amber Gold, której jest wiceprzewodniczącym. Dzięki pewnym sytuacjom stał się bardzo popularny, wobec czego często gości w programach dotyczących aktualnej sytuacji politycznej w Polsce.

Marek Suski w ostatnich dniach musi się mierzyć z głosami oburzenia i oskarżeń wobec sytuacji, w której polityk się znalazł. W ostatnich dniach podczas jednego ze spotkań użył dość nietypowego wytłumaczenia, które miało jego zdaniem oczyścić go z zarzutów. Trudno jednak stwierdzić, czy po jego słowach sytuacja stała się choć trochę bardziej klarowna. Poseł wystąpił w Radiu RMF, gdzie odniósł się do wydarzeń z niedawnej podróży do Chin. Okazało się, że Suski przyjął wówczas prezent od firmy Huawei, producenta chińskich telefonów, które w kilku ostatnich latach stały się jednymi z najbardziej popularnych urządzeń telekomunikacyjnych na świecie.

Marek Suski powinien nie przyjąć prezentu?

Część Polaków twierdzi, że polityk Prawa i Sprawiedliwości nie powinien przyjmować prezentu od Chińczyków, obawiając się możliwości ewentualnego założenia podsłuchów w urządzeniu. W ten sposób mieliby oni przejmować najważniejsze z tajnych informacji, do których dostęp mają dziś jedynie politycy partii rządzącej. Postanowił się on wytłumaczyć w dość nietypowy sposób. Stwierdził on, że nie ma podstaw, by nie ufać reprezentantom chińskiego producenta. Przyznał, że marka Huawei jest jedną z najbardziej znanych na rynku, a premier Mateusz Morawiecki jest o wszystkim poinformowany i także nie uważa, że Polacy powinni bliżej przyjrzeć się darowanym telefonom. Dodał także, że ci, którzy doszukują się w tej sytuacji spisku Chińczyków, poszukują taniej sensacji i mają manię szpiegowania. Marek Suski w celu potwierdzenia swojego spokoju przytoczył również to, że w sponsorowanie telefonu zaangażowane są największe gwiazdy, także jeden z najbardziej znanych polskich sportowców. - Z drugiej strony jest reklamowany przez Roberta Lewandowskiego. Zapewniam pana, że ja nigdy z niego nie korzystałem, nie mogliby podsłuchać - uciął wszelkie spekulacje szef gabinetu politycznego Prezesa Rady Ministrów.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GALERIĄ

Echa wizyty z 2017

Sprawa dotyczy prezentu, jaki Marek Suski otrzymał w Chinach podczas swojej wizyty w 2017 roku jako członek rządowej komisji służb specjalnych. Członek partii rządzącej pomimo głosów oburzenia zachowuje spokój. Suski zasiada w polskim Sejmie od 2001 roku, był jednym z członków-założycieli Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej był dyrektorem filii biura poselskiego Jarosława Kaczyńskiego. Dzięki swoim wypowiedziom często jest gościem wielu programów politycznych, zarówno tych telewizyjnych, jak i radiowych, a w ostatnich latach stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków partii, którą zakładał kilkanaście lat temu. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Suskiemu puściły nerwy! Obraził mieszkańców Warszawy
  2. Marek Suski o Jarosławie Kaczyńskim: Ma większe dokonania niż Piłsudski
  3. Lewandowski w kolejnej reklamie! Polacy rozpętali piekło
  4. Agnieszka Chylińska PRZERAŻAJĄCO chuda. Fani boją się o jej życie!
  5. Jak mieszka Beata Tyszkiewicz? Tego się po niej NIKT nie spodziewał
  Następny artykuł