ZAMKNĘLI europosła PO w Sejmie! Straż go upokarza, bo jeździ na wózku

ZAMKNĘLI europosła PO w Sejmie! Straż go upokarza, bo jeździ na wózku

Takiego skandalu polski parlamentaryzm nie widział od dawna. Europoseł PO Marek Plura został zatrzymany przez Straż Marszałkowską podczas wychodzenia z budynku Sejmu. Strażnicy nie chcieli go wypuścić, bo pomylili go z protestującymi niepełnosprawnymi. Wszystko przez to, że polityk... jeździ na wózku.

Marek Plura z PO jest posłem partii do Parlamentu Europejskiego. Porusza się na elektrycznym wózku inwalidzkim, jest bowiem osobą niepełnosprawną. To, prócz barw partyjnych, kolejny powód, który przywiódł go do Sejmu. Chciał sam - jako niepełnosprawny - spotkać się z protestującymi w Sejmie niepełnosprawnymi i ich rodzicami. Faktycznie do spotkania doszło, polityk zrelacjonował je potem krótko na Twitterze.

Marek Plura z PO wspiera niepełnosprawnych

Spotkanie przebiegło spokojnie. Polityk czuje szczególną sympatię dla dzielnych niepełnosprawnych i ich rodziców właśnie ze względu na swoją własną niepełnosprawność. Spotkanie opisał na Twitterze w krótkich słowach. - Rano odwiedziłem Protest Niepełnosprawnych w Sejmie. To co zobaczyłem napawa mnie grozą! Protestujący i ich rodzice to bohaterowie! Europa musi dowiedzieć się o tym co się tu wyprawia i ja osobiście się o to postaram w Europarlamencie - napisał Plura. W kolejnym poście opisał także skandaliczne zachowanie strażników, którzy nie wypuszczają protestujących z budynków parlamentu. - Protestujących w Sejmie traktuje się niemal jak w kryminale. Jestem świadkiem. Magda chciała wyjść na spacer. Strażnik jej nie pozwolił mówiąc, że dzisiejszy spacer już był - podkreślił na Twitterze polityk

Został zatrzymany podczas opuszczania Sejmu

Polityk opowiedział mediom także szokującą historię o tym, co się stało podczas wychodzenia z Sejmu po spotkaniu z protestującymi. W drzwiach budynku został zatrzymany przez strażników. Na Twitterze napisał, że kazano mu natychmiast wracać do środka. Później szerzej opisał tę historię. - Gdy byłem już poza drzwiami, zawołał "proszę wrócić!". Zawróciłem. Było to tak rygorystyczne stwierdzenie, że myślałem, że coś mi grozi na zewnątrz i chciał mnie przed czymś uratować. Przekazał mi wtedy, że nie mam prawa wychodzić na spacery - powiedział Marek Plura w rozmowie z mediami. Jak się okazuje polityk został przez strażnika zaliczony do protestujących w Sejmie niepełnosprawnych i uznano, że próbuje złamać zakaz marszałka Marka Kuchcińskiego i wybrać się na spacer. Dopiero posłanka Krystyna Szumilas z PO wyjaśniła strażnikowi, że Plura jako europarlamentarzysta ma nieograniczone prawo wchodzenia i wychodzenia do i z Sejmu. Niepełnosprawny europoseł podkreślił jednak, że od strażnika słowa "przepraszam" nie usłyszał. Marek Plura fot. twitter.com/marekplura Marek Plura fot. twitter.com/marekplura
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.
WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Lech Wałęsa przyjedzie do Sejmu. Pomoże protestującym niepełnosprawnym
  2. Niepełnosprawni dostali ZAKAZ wychodzenia na spacer! "Zamurować nas trzeba!"
  3. Jak im nie wstyd?! PiS poniżył IKONĘ walki o prawa niepełnosprawnych
Następny artykuł