Dziecko Marka Piekarczyka zmarło zaraz po narodzinach. Po latach zdradził wstrząsające szczegóły, nikt nie wiedział

Dziecko Marka Piekarczyka zmarło zaraz po narodzinach. Po latach zdradził wstrząsające szczegóły, nikt nie wiedział Źródło: Jakub Kaminski East News

Marek Piekarczyk to niekwestionowana gwiazda polskiej sceny muzyki rockowej. Od początku lat osiemdziesiątych był liderem popularnego zespołu TSA. Charyzmatyczny muzyk zasiadał także w jury popularnego programu TVP2 "The Voice of Poland" oraz pracował jako dziennikarz radiowy. Mało kto wie, że spektakularna kariera Marka Piekarczyka nie idzie w parze ze szczęściem w życiu prywatnym.

Gdy Marek Piekarczyk wspólnie z Leszkiem Gnoińskim napisał książkę "Zwierzenia kontestatora", w której zdradził szczegóły swojego życia, fani byli oszołomieni. Nikt nie wiedział, że w życiu wokalisty TSA wydarzyła się największa tragedia, jaka może spotkać rodzica. Muzyk przyznał, że jego wymarzone dziecko zmarło niedługo po narodzinach. Ta fatalna sytuacja odmieniła go na zawsze. Po latach od utraty potomka postanowił zdradzić wstrząsające szczegóły. Nikt nie wiedział, co tak naprawdę się wydarzyło.

Marek Piekarczyk stracił dziecko

Na kartach książki Marek Piekarczyk wrócił pamięcią do wydarzeń sprzed wielu lat. Wspominał między innymi czasy małżeństwa z pierwszą żoną, Ewą. Gdy para się poznała, dziewczyna miała zaledwie siedemnaście lat. Wkrótce później okazało się, że kobieta spodziewa się dziecka dekadę starszego muzyka. Zakochani uzyskali pozwolenie na zawarcie związku małżeńskiego, ale postanowili poczekać do momentu, gdy na świecie pojawi się potomek.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Michał Piekarczyk przyszedł na świat w 1978 roku jako wcześniak. Dziecko niezwłocznie trafiło do inkubatora. Niestety, lekarzom nie udało się uratować jego życia. Syn muzyka zmarł w dniu, w którym się urodził. Wokalista TSA uważa, że śmierć Michała była spowodowana zaniedbaniami ze strony personelu medycznego. Marek Piekarczyk uważa, że w nocy, kiedy jego dziecko walczyło o życie, na oddziale trwała impreza, w której wzięli udział pracownicy szpitala.

Pogrzeb był dla wokalisty bardzo emocjonującym zdarzeniem. Mężczyzna sam niósł trumienkę z ciałem potomka. Dzięki łapówce, którą otrzymał pracownik prosektorium, muzyk mógł po raz ostatni zobaczyć dziecko. Po latach wspomina, że synek wyglądał jak prawdziwy anioł. Tragedia miała zakończyć się sprawą sądową. Marek Piekarczyk zrezygnował z tego pomysłu w chwili, w której zobaczył, jak trumna z ciałem Marka znika w grobie.

Dzisiaj grzeje: 1. Największa gwiazda polskiego kabaretu błaga o pomoc. Chodzi o jego partnerkę, wyjątkowo smutne

2. Skutki pandemii, których nie przewidziano. Pilny apel pediatrów

Wokalista i jego partnerka pobrali się kilka miesięcy po tych strasznych wydarzeniach. Dwa lata później na świat przyszedł ich kolejny syn, Maciej, a po nim córka, Sonia. Niestety, małżeństwo Marka i Ewy Piekarczyków nie przetrwało próby czasu. Śmierć ukochanego dziecka naznaczyła ich tragedią na całe życie. Muzyk przypłacił to bolesną chorobą.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Nikt go nie powstrzymał i nagle wtargnął na wizję, kiedy Magda Gessler udzielała wywiadu. Widzów TVN całkowicie zaskoczył widok ogromnego psa
  2. Anna Lewandowska przegrała zakład. Nie uwierzycie, co musiała zrobić, fani byli w szoku
  3. Polskę obiegły tragiczne informacje. Nie żyje zasłużony działacz "Solidarności"
  4. Koniec uwielbianej przez Polaków stacji. Po 18 latach kanał przestanie istnieć
  5. Tata zrobił sobie piękne zdjęcie z dziećmi. Chwilę później wszyscy nie żyli, porażający powód tragedii
  6. Siedziała w więzieniu z mamą Madzi. Ujawniła, co działo się z nią w zakładzie, wstrząsające szczegóły

Źródło: Party pl

 

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News