Kuchciński jak Beyonce i emir Kuwejtu. Zorganizował znajomym luksusową wycieczkę za pieniądze podatników

Kuchciński jak Beyonce i emir Kuwejtu. Zorganizował znajomym luksusową wycieczkę za pieniądze podatników Źródło: Screen/youtube/ Województwo Podkarpackie

Marek Kuchciński nie zamierza oszczędzać na przyjemnościach i lekką ręką wydaje pieniądze podatników. Właśnie zafundował swoim znajomym prywatną wycieczkę opływającym w luksusy rządowym samolotem. Koszt tej podniebnej przygody jest powalający.

Marek Kuchciński od 2010 roku przez 5 lat pełnił funkcje Wicemarszałka Sejmu, a po tym czasie zajął stanowisko Marszałka Sejmu RP, którą pełni aż do tej pory i bezustannie pozostaje wierny partii PiS i Jarosławowi Kaczyńskiemu. Choć wielkie afery wstrząsające rządem do tej pory stosunkowo łaskawie obchodziły się z politykiem, przyszedł czas i na niego. 

Okazuje się, że Marek Kuchciński bardzo chętnie korzysta ze wszystkich udogodnień i wygód, które zapewnia mu posada oraz znajomości. Jak podaje "Fakt", odkąd PiS zrezygnował z czarterowania od PLL LOT Embraerów 175 i zakupił niezwykle luksusowe samoloty typu Gulfstream 550 warte 500 milionów złotych, marszałek regularnie "lata sobie nimi na weekendy do domu". Jakby tego było mało, teraz na wycieczkę zabrać jeszcze postanowił swoich znajomych i sprawa nie wyszłaby na jaw, gdyby nie nieuwaga i lekkomyślność jednej z wycieczkowiczek. 

Marek Kuchciński wozi znajomych luksusowymi samolotami rządowymi

PO oraz PSL 6 lat bez rezultatu zastanawiały się, czy zakup samolotów typu Gulfstream 550 nie będzie zbyt kontrowersyjny i nie wywoła oburzenia Polaków. Była to najbardziej luksusowa oferta dostępna na rynku, a takimi maszynami latają między innymi: emir Kuwejtu, król Szwecji czy Beyonce. Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie mogą być oczywiście gorsi, więc i oni pozwolili sobie na dwa samoloty za 500 milionów złotych. 

Jak podaje "Fakt", z maszyn korzysta również Marek Kuchciński, który wykorzystuje je głównie jako taksówkę podwożącą go do domu na weekend. Tym razem jednak polityk okazał się wspaniałomyślnością i po drodze postanowił podrzucić do Rzeszowa również dwójkę swoich znajomych, reprezentujących tę samą partię: Stanisława Piotrowicza oraz Krystynę Wróblewską. Radości z podróży jednym z najbardziej luksusowych samolotów na świecie nie było końca, a za wszystko i tak zapłacą podatnicy, więc nie ma się co przejmować. Podniebna przygoda polityków kosztowała zawrotne 40 tysięcy złotych, a sprawa nawet nie wyszłaby na jaw, gdyby nie lekkomyślność Wróblewskiej, która postanowiła opublikować zdjęcia z wycieczki. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wszystko wyszło na jaw przez zdjęcie, które od razu usunięto

Luksusowe wnętrza sprawiły, że posłanka nie mogła się oprzeć zrobieniu kilku selfie. Te po chwili trafiły na jej konto na Facebooku, gdzie oczywiście natychmiast wywołały oburzenie. Po zorientowaniu się, że nie do końca na tym polega utrzymywanie sprawy w tajemnicy, publikacje zostały usunięte. Było już jednak za późno. 

- Zrobiła to, żeby uniknąć niepotrzebnego hejtu - przekonuje asystent Wróblewskiej w rozmowie z "Faktem". 

Centrum Informacyjne Sejmu musiało stanąć na wysokości zadania, by wymyślić wiarygodne uzasadnienie podniebnych przygód polityków PiS. Wybór padł na tłumaczenie się podróżą służbową, niestety pośpiech dał o sobie znać i na próżno szukać wydarzeń na terenie Rzeszowa i w jego okolicach, na które Marek Kuchciński mógłby zabrać znajomych w celach służbowych. 

Fot. Facebook/Krystyna Wróblewska

Fot. Facebook/Krystyna Wróblewska

  1. Jak dzisiaj wygląda Pola Raksa? NAJNOWSZE ZDJĘCIA powalają na kolana
  2. Dramat Maryli Rodowicz trwa. W jej luksusowej willi straszą duchy. EGZORCYSTA poszukiwany!
  3. "Szajs, dno i metr mułu". Kompromitacja aktorki "M jak miłość"
  4. Koszmarny początek. Meghan Markle powtórzyła największy błąd księżnej Diany
  5. Gigantyczny tatuaż syna Martyniuka przeraża fanów. Tego nikt się nie spodziewał! [ZDJĘCIA]
  6. Tata nie żyje. Cierpiał

Źródło: Pudelek

Następny artykuł