Nowa afera podsłuchowa w Sejmie! Posłowie opozycji nagrywani mikrokamerami

Nowa afera podsłuchowa w Sejmie! Posłowie opozycji nagrywani mikrokamerami Źródło: Fot. Flickr/Kancelaria Sejmu

Marek Kuchciński wydał zadziwiający nakaz, który otwiera nowy rozdział w historii krajowych afer podsłuchowych. Marszałek podjął bowiem decyzję o nagrywaniu głównie należących do formacji opozycyjnych posłów mikrokamerkami. O sytuacji, która miała miejsce w tym właśnie kontekście, mediom opowiedziała polityk Platformy Obywatelskiej.

Marek Kuchciński zadziwił opinię publiczną decyzją na temat "zabezpieczania" Sejmu. Posłowie, którzy odmawiają Straży Marszałkowskiej otwarcia bagażnika przy wjeździe przez bramę na teren wokół budynku parlamentu, są nagrywani za pomocą minikamerek, z czym nikt nawet zbytnio się nie kryje. Sprawa ta zbulwersowała wielu polityków, którzy - jak sami zaznaczają - nie mają pretensji do strażników, a do samego marszałka.

Marek Kuchciński chce nagrywać posłów opozycji mikrokamerami

- Wjeżdżam przed budynek Sejmu, Straż Marszałkowska mnie zatrzymuje i każe otworzyć bagażnik samochodu. Odmawiam. Zawsze w takich sytuacjach byliśmy spisywani, ale tym razem strażnik marszałkowski prosił żebym poczekała. Wrócił z przypiętą do klapy munduru kamerką i poprosił żebym odmówiła jeszcze raz, bo on to musi nagrać! - opowiedziała w rozmowie z "Super Expressem" Marzena Okła-Drewnowicz z Platformy Obywatelskiej. Jako że sprawa wydaje się naprawdę zadziwiająca, redakcja tabloidu zdecydowała się zapytać o nią przedstawicieli Centrum Informacyjnego Sejmu. Bronią oni oczywiście decyzji
Marka Kuchcińskiego oraz stojących za nią motywów, które nie podobają się jednak wielu obywatelom i politykom.

Zadziwiające szczegóły nowej afery podsłuchowej w polskiej polityce

- Obowiązująca ustawa o Straży Marszałkowskiej zobowiązuje tę formację między innymi do ochrony terenów, obiektów i urządzeń będących w zarządzie Kancelarii Sejmu i zarządzie Kancelarii Senatu, w tym przy użyciu urządzeń służących do rejestracji obrazu i dźwięku. Opisane przez Panią czynności są jednym z elementów realizacji tego ustawowego zadania - napisano w oficjalnej odpowiedzi dla "Super Expressu".



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Ostatecznie dziennikarzom nie udało się jednak dowiedzieć, jakie kwoty z państwowego budżetu zostały przeznaczone na zakup profesjonalnych minikamerek, służących do nagrywania posłów. Jak stwierdzili reprezentanci Centrum Informacyjnego Sejmu, "z powodów bezpieczeństwa szczegóły dotyczące zakupu wyposażenia Straży Marszałkowskiej nie są udostępniane". Można się jednak domyślać, że nie były to wcale niewielkie kwoty, co wywołało wśród kontrowersyjnej sprawy jeszcze większą burzę oraz natłok emocji.
ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Program, który pokochały MILIONY Polaków wraca do TVP! Prowadzący to wielka TAJEMNICA
  2. Kim jest żona prowadzącego "Jeden z Dziesięciu"? Tego NIKT się nie spodziewał
  3. Były dziennikarz TVP ujawnia mroczną tajemnicę stacji. „Obóz pracy jak w Korei Płn.”
  4. Ziemiec wraca do TVP po długiej nieobecności. Skierował kilka słów do widzów
  5. Wypadek rządowej kolumny pod Warszawą. Wśród poszkodowanych dzieci pilnie przewiezione do szpitala
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
Źródło: Super Express Następny artykuł