Falenta szantażuje PiS. Albo go ułaskawią, albo ujawni, kto za nim stał

Falenta szantażuje PiS. Albo go ułaskawią, albo ujawni, kto za nim stał Źródło: YouTube/Telewizja Republika

Marek Falenta kontratakuje. Biznesmen oczekuje ułaskawienia, wystosował w tej sprawie kolejny list do prezydenta. Nie jest to jednak pokorna prośba, a stanowcze pismo, w którym grozi, że ma jeszcze asy w rękawie. Może wydać ludzi, którzy za nim stali.

Marek Falenta nie zamierza biernie czekać na wyrok. Od jakiegoś czasu aktywnie walczy o ułaskawienie, a teraz wyjął asa z rękawa. Do prezydenta Andrzeja Dudy trafiło już kilka jego wniosków o zaniechanie kary, a teraz zaczął szantażować PiS. Zapowiada, że jeśli zarzuty nie zostaną oddalone, wyda ludzi, na których polecenie pracował. 

Marek Falenta grozi. "Ujawnię wszystkie szczegóły"

Marek Falenta napisał list przebywając w więzieniu w Walencji. Pismo nosi datę 12 kwietnia i wysłane zostało do Kancelarii Prezydenta. Ta przekazała go do Sądu Okręgowego w Warszawie, który zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu przestępstwa. W liście mamy bowiem do czynienia z jawnym szantażem. Jego treść opisała "Rzeczpospolita".

- Nie zamierzam umierać w samotności. Ujawnię zleceniodawców i wszystkie szczegóły – ostrzega Falenta głowę państwa. 

Z listu wynika, że biznesmen czuje się oszukany. Jego działania - podsłuchiwanie wysoko postawionych polityków w warszawskiej restauracji - podyktowane były wyższymi pobudkami. Falenta uważa się za człowieka, który "wierzył w sprawę pt. Polska uczciwa i sprawiedliwa".

Kluczowym wątkiem są słowa biznesmena mówiące, iż wywiązał się on ze wszystkich obietnic, ale osoby wywodzące się z politycznej formacji prezydenta nie spełniły swoich zapewnień. Twierdzi, że za odsunięcie od władzy Platformy Obywatelskiej nie tylko obiecano mu bezkarność, lecz także wiele korzyści.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Nagrania Falenty. Co jeszcze możemy usłyszeć?

Marek Falenta powoli traci cierpliwość. Już trzeci raz interweniuje z żądaniem ułaskawienia, do tej pory jednak nie doczekał się reakcji, więc postanowił wyciągnąć asa z rękawa. W liście do prezydenta zasugerował, że na publikację czeka kolejna seria nagrań, które mogą być niewygodne dla obecnej władzy. Wśród nich ma być zapis rozmowy premiera Mateusza Morawieckiego z prezesem PKO BP, Zbigniewem Jagiełłą.

Celem Falenty jest zyskanie statusu świadka koronnego, lecz on sam przyznaje, że traci już na to nadzieję. Groźby mają zmobilizować PiS do korzystnego rozwiązania jego kontrowersyjnej sprawy. Do tej pory list spowodował niestety jedynie zainteresowanie prokuratury. Śledztwo ma ocenić, czy nagrania zlecił Falencie doradca Jarosława Kaczyńskiego, Stanisław Kostrzewski a także czy rzeczywiście ktoś - a jeśli tak, to kto dokładnie - obiecywał mu korzyści.

Sam Marek Falenta, który przez pewien czas ukrywał się w Hiszpanii, jest już w Polsce. Obecnie przebywa w więzieniu.

  1. Znany polski muzyk został po raz 11 ojcem! Nie uwierzycie ile lat ma najstarsze dziecko! To przechodzi ludzkie pojęcie
  2. Jak DZIŚ wygląda Krystyna Loska? Gdy ją zobaczycie... ZDĘBIEJECIE!
  3. Rozpędzony motocyklista wjechał w grupę przechodniów. Polsat poinformował o przerażającym wypadku
  4. Julia Wieniawa nie miała litości dla młodszej Roksany Węgiel. Bardzo przykre i ostre słowa nt. jej ubioru i kariery
  5. Takich słów po Maryli Rodowicz nikt się nie spodziewał. Wysłowiła się jak chuligan z bramy?
  6. Rodzina królewska ukrywa straszną prawdę o stanie księcia Filipa? Mąż królowej Elżbiety nie pojawił się na jej urodzinach

Źródło: Na Temat

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu