Tysiące osób, które zdecydowały się na kredyt we frankach, mogą wreszcie nieco odetchnąć. Szwajcarska waluta wciąż się osłabia, a spadek ten, według ekspertów, będzie trwał jeszcze przez dłuższy czas. Znacząco odciąży to więc tzw. frankowiczów.

Jeszcze na początku grudnia zeszłego roku za franka trzeba było zapłacić 4,19 zł. Obecnie kosztuje on już tylko 3,70 zł. Szwajcarska waluta osłabiła się więc wobec złotego aż ponad 10 proc. Co zaskakujące, ma ona wciąż tanieć.

Pierwszym z powodów spadku jest rosnąca wartość euro. Gospodarka wspólnoty znacząco się wzmacnia, a ryzyko polityczne związane z nieprzewidzianymi wydarzeniami wewnątrz Unii jest coraz mniejsze. Dzięki temu także polski złoty zaczął znacząco zyskiwać.

Drugim i chyba najważniejszym powodem zmian jest nowa polityka Szwajcarskiego Banku Narodowego. W dużym uproszczeniu chce on doprowadzić do osłabienia waluty, aby coraz więcej osób decydowało się na inwestowanie właśnie w niej. Według ekspertów tego typu działania SBN nie zmienią się do końca przyszłego roku, co jest bardzo dobrą wiadomością dla Polaków z kredytami we frankach.

Warto jednak zauważyć, że zależność ta działa głównie w relacji szwajcarskiej waluty z euro. Jeżeli nasz kraj w jakiś sposób oddali się, czy też wejdzie w konflikt ze wspólnotą, kondycja złotówki może się znacznie pogorszyć także wobec franka.

ZOBACZ TAKŻE

 

...

Zobacz również