Na oczach mamy Zosia posiniała, zaczęła się wykręcać i zmarła. Po 3 latach od tamtej tragedii w końcu udało się dojść do prawdy

Na oczach mamy Zosia posiniała, zaczęła się wykręcać i zmarła. Po 3 latach od tamtej tragedii w końcu udało się dojść do prawdy Źródło: Unsplash/ Patricia Prudente

Mama patrzyła, jak jej kilkumiesięczna córeczka dostaje nagłego wstrząsu i przestaje oddychać. Niedługo dziecko umarło. Wszystko dlatego, że pielęgniarka pomyliła się, podając lekarstwo. Właśnie skończył się kilkuletni proces w tej sprawie.

Mama przyniosła półroczną córeczkę Zosię do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w marcu 2015 roku. Dziewczynka miała powikłania po ospie, lecz nic nie wskazywało na to, że jej pobyt w szpitalu może skończyć się tragedią. Niestety doszło do najgorszego. 

Mama patrzyła na śmierć dziecka

Dziecko zmarło wskutek pomyłki pielęgniarki - kobieta wstrzyknęła dziewczynce lek dożylnie, do wenflonu, zamiast podać go do żołądka przez sondę. Na oczach matki córka doznała wstrząsu, posiniała i przestała oddychać. Akcja reanimacyjna nie przyniosła rezultatu. Dziecko umarło po dwóch dniach. 

W 2016 roku Rzecznik Praw Pacjenta stwierdził, że w tym przypadku naruszono prawa pacjentki. Zlecona kontrola sanepidu wykazała wiele zaniedbań po stronie szpitala. Proces trwał bardzo długo, aż w końcu Sąd Okręgowy w Katowicach uznał, że to Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka ponosi odpowiedzialność za śmierć dziewczynki. Ostatecznie zasądzono po 250 tysięcy złotych rekompensaty dla rodziców. Jest to bardzo wysoka suma - najwyższa rekompensata zasądzona w podobnej sprawie wynosiła 500 tysięcy złotych i zasądził ją Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Pielęgniarka, która popełniła błąd, wciąż tam pracuje

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Przypadek Zosi nie jest jedyną tragiczną historią, która wydarzyła się w tej placówce. W 2002 roku ofiarą zaniedbania personelu był czteroletni chłopiec, który wskutek pomyłki pielęgniarki został sparaliżowany od pasa w dół i musi poruszać się na wózku.

- Śmierci dziewczynki i tragedii jej rodziny można byłoby z dużym prawdopodobieństwem uniknąć, gdyby w szpitalu obowiązywały szczegółowe regulacje dotyczące procedury podawania leków. Po tym nieszczęśliwym zdarzeniu w placówce wprowadzono nowe rozwiązania, które w przyszłości mają zapobiec podobnym sytuacjom. Pozostaje mieć nadzieję, że personel medyczny będzie przestrzegał tych procedur i już żadna rodzina nie będzie musiała zmierzyć się z podobnym dramatem - powiedział współpracujący przy sprawie procesu mecenas Andrzej Kusch.

Dzisiaj grzeje: 1. Znany piosenkarz będzie miał dziecko z mężczyzną. Urodzi je surogatka. ''Jesteśmy w ciąży''
2. Kobiety nie wiedziały, że nagrywa je ukryta kamera. Nagranie pokazało, jak perfidnych rzeczy dopuszczały się na grobach

Teraz okazuje się, że pielęgniarka, która zawiniła w przypadku Zosi, nadal pracuje w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka. Jakby tego było mało, zajmuje już inne stanowisko. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Zapukają do drzwi i nałożą karę. Już 9,5 tys. Polaków musi zapłacić MILIONY!
  2. Legendarny milioner nie chciał płacić alimentów córce. Mówił, że nie jest jego, wyśmiewał ją i poniżał
  3. Kotlety schabowe z "niespodzianką" rozpieszczają podniebienia. Przepis jest niebywale łatwy 
  4. Książę William przekazał królowej radosną nowinę. Media: Księżna Kate ponownie będzie mamą
  5. Największe piersi Polsatu znów na wolności. Gwiazda opala się topless, a fani szaleją na ten widok

Źródło: Onet

Następny artykuł