Koleżanka z celi mamy Madzi ujawnia straszne wydarzenia. Osadzone zgotowały jej prawdziwy horror

Koleżanka z celi mamy Madzi ujawnia straszne wydarzenia. Osadzone zgotowały jej prawdziwy horror Źródło: yt/se24.pl

Mama małej Madzi z Sosnowca zniknęła z doniesień medialnych. Tragiczne wydarzenie, do jakiego doszło w jej rodzinie stało się przedmiotem wielu dyskusji. Ostatecznie, gdy prawda wyszła na jaw, kobieta musiała odpowiedzieć za swoje czyny. Nawet więzienie nie mogło uchronić ją przed gwałtowną reakcją innych ludzi.

Mama małej Madzi z Sosnowca przez długi czas zwodziła opinię publiczną i polski wymiar sprawiedliwości, wymyślając kolejne scenariusze dotyczące nagłego zniknięcia jej córki. Jak się okazało, prawda nie mogła być ukryta przez długi czas, a sprawiedliwość w końcu dotknęła i ją. Osadzenie w więzieniu nie uchroniło jej jednak przed samosądami.

Nie uniknęła jednak prześladowania. Nawet w więzieniu osoby, które stoją za krzywdą dzieci są traktowane w sposób szczególny. Jakiś czas temu jedna z kobiet, odbywających razem z nią karę, postanowiła opowiedzieć społeczeństwu, jak wygląda życie dzieciobójczyni. Z jej relacji wynika, że kara więzienia musi być dla skazanej kobiety podwójnie bolesna.

Mama Madzi doświadcza prześladowań w więzieniu. Szokujące wyznanie współwięźnia

Wyrok skazujący Katarzynę Waśniewską na 25 lat bezwzględnego pozbawienia wolności nie był dla wielu osób zaskoczeniem, jednak ostatecznie przypieczętował jej los. Z początku została osadzona w Zakładzie Karnym w Krzywańcu, gdzie razem z nią odbywała swoją karę Justyna - autorka wyznania na temat sytuacji w zakładzie.

- Ona siedziała na ochronkach, na zamku. Była w celi trzyosobowej, z dziewczynami z podobnymi artykułami. Zawsze jak wychodziła na spacer to sama, bez innych osadzonych, tylko z oddziałowymi. Gdzie nie szła, miała ochronę. (...) Raz jedna plunęła jej w twarz. Byłam tego świadkiem. Ta dziewczyna, mówiłyśmy na nią łobuziara, ona z izolatek wychodziła tylko na chwilę, bo wiecznie w nich była. Na spacer szłyśmy, odbiegła do niej i splunęła jej w twarz. Kapitan złapał tę łobuziarę za ramię, odwrócił i strzelił jej w pysk - opowiada Justyna w rozmowie z "Wirtualną Polską".

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Ochrona dla zabójczyni swojego dziecka z pewnością miała na celu ochronę jej osoby przed innymi współwięźniarkami. Wszystko wskazuje na to, że w zakładzie odbywał się prawdziwy lincz na osadzona. Wielu powie, że to zasłużona kara za tak potworną zbrodnię. Sytuacja zabójców dzieci oraz pedofili w zakładach karnych jest jedną z najgorszych, jakie można sobie wyobrazić. Mama zmarłej Madzi będzie musiała to znosić jeszcze długie lata.

  1. Michał Szpak jest ZAKOCHANY! Wiemy w kim! Przyznał szczerze: „To był właśnie TEN strzał!"
  2. Edyta Górniak ma KRÓTKIE włosy! Wygląda jak 20 LAT temu, gdy zaczynała karierę!
  3. Księżna Diana mogła przeżyć. Największa tajemnica Elżbiety II ujawniona
  4. 11-latka dostała uwagę od matematyczki. Gdy mama ją przeczytała, aż w niej zawrzało
  5. Iwona Pavlović ostro jak nigdy o ostatnim odcinku TzG. "Taniec się nie liczył"
  6. Polsat: Tragiczny wypadek! Małe dzieci wypadły z okna 4 piętra, śmierć na miejscu

źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł