Mama Ania urodziła 4 dziecko. Przez tragedię rodzinną nie skorzysta z "Mama 4+"

Mama Ania urodziła 4 dziecko. Przez tragedię rodzinną nie skorzysta z "Mama 4+" Źródło: Fot. Pixabay.com/Free-Photos

Mama Ania miała nadzieję, że będzie mogła skorzystać z nowego programu "Mama 4+". Miała nadzieję, że choć na emeryturze zazna spokoju i będzie mogła odpocząć, nie martwiąc się o pieniądze. Niestety przez potworną tragedię nie dostanie obiecanych pieniędzy.

Mama Ania urodziła czwórkę dzieci. Tworzyli niezwykle kochającą się rodzinę, choć nie było im łatwo. Przewlekła choroba wszystko komplikowała i utrudniała. Szybko jednak okazało się, że to nie ona jest prawdziwą tragedią. W wieku 5 lat jedna z pociech zmarła, co było potwornym ciosem dla całej rodziny. 

Sama śmierć jest już niewyobrażalnym dramatem, w tym przypadku jednak niosła ona za sobą kolejne, przykre i upokarzające konsekwencje. Ania po wprowadzeniu programu "Mama 4+" miała nadzieję, że choć na emeryturze nieco odpocznie i w końcu nie będzie musiała przejmować się pieniędzmi. Niestety rzeczywistość okazała się absurdalna - przez tragedię, która dotknęła tę rodzinę, kobiecie nie należy się nawet minimalna emerytura. 

Mama Ania nie skorzysta z programu "Mama 4+". Powód jest absurdalny

Pani Ania skończyła 76 lat. Całe życie poświęciła wychowaniu dzieci, przez co nigdy nie podjęła pracy. Przez przewlekłą chorobę ma również orzeczenie o inwalidztwie, jej życie nie było więc bajką. Od zawsze musiała oszczędzać i liczyć każdy grosz, a śmierć jednej z pociech była tragicznym ciosem. 

Po ogłoszeniu programu "Mama 4+" miała nadzieję, że los w końcu się do niej uśmiechnął, rzeczywistość jednak okazała się brutalna. Urzędnicy wydali negatywną decyzję po tym, jak złożyła wniosek o przyznanie świadczenia. Powodem była śmierć jej dziecka.

- Została pozbawiona prawa do świadczenia nawet na minimalnym poziomie. Nie może być tak, że urzędnik sam ocenia, kto może dostać taką emeryturę. Przecież przepisy mówią o osobach, które wychowały dzieci, a ta pani je wychowywała. Tyle że jedno trochę krócej - ostro twierdzi poseł Czesław Sobierajski w rozmowie z Wirtualną Polską. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Czy zmiany w końcu zostaną wprowadzone? 

Sytuacja jest niewiarygodna i oburzająca. Mama musiała przeżyć śmierć własnego dziecka, wychować pozostałe i zmagać się z chorobą, a przez opinię urzędnika nie ma szans na otrzymanie środków do życia. W imieniu pani Anny Sobierajski zainterweniował w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. 

- W ostatnim czasie spotkałem się z kilkoma podobnymi przypadkami. W programie nie ma informacji, przez ile lat kobieta ma wychowywać dziecko, by dostać emeryturę. Dlatego należy doprecyzować przepisy, bo wiele pań traci prawo do tych pieniędzy z powodu widzimisię urzędnika - mówi Sobierajski. 

- Długotrwałość wychowania należy rozumieć jako proces, który łączy się z systematycznością - pojawia się na stronie ministerstwa.

Resort wciąż nie skomentował tej wyjątkowo oburzającej sprawy. 

  1. Głuchoniemy mężczyzna ma kota. To, jak jego pupil się z nim komunikuje, jest niesamowite! Pospadacie z krzeseł - i wasze koty też!
  2. Jak mieszka Beata Tyszkiewicz? Takich warunków NIKT się po niej nie spodziewał. Jej córki wiedzą o tym?
  3. Tragiczne doniesienia, z chwili na chwilę coraz gorsze. Mnóstwo Polaków nie żyje, ogromna liczba wypadków drogowych
  4. Alicja Bachleda-Curuś ma nowego partnera. Trudno uwierzyć, kim jest wybranek jej serca
  5. Jutro mija ostateczny termin na złożenie wniosku. Wyższa emerytura dla 100 tysięcy osób
  6. Dopiero teraz przekonamy się jak wygląda prawdziwa nagła zmiana pogody. Nad Polskę nadciąga pył z Sahary

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł