Urodziła dziecko w łazience, później zabrała je do lasu. Kiedy po nie wróciła, wydarzyło się najgorsze; wiadomo, co się stało z 18-letnią mamą

Urodziła dziecko w łazience, później zabrała je do lasu. Kiedy po nie wróciła, wydarzyło się najgorsze; wiadomo, co się stało z 18-letnią mamą Źródło: unsplash.com/Rosie Fraser

Przyszła mama nie miała zamiaru stawiać się w szpitalu, gdy rozwiązanie było już blisko. Urodziła dziecko w swoim domu, w łazience, a potem owinęła w szmatki i zaniosła do lasu. Przerażające jest to, że zostawiła je tam na kilkanaście godzin.

Mama pojawiła się w lesie dopiero po kilkunastu godzinach. Mogła być już pewna, że noworodek nie żyje. Po spędzeniu krótkiego czasu w towarzystwie zwłok dziecka zrobiła coś, co nie mieści się w głowie.

Mama po urodzeniu dziecka zaniosła je do zimnego, ciemnego lasu

Sprawa wyszła na jaw dopiero w styczniu bieżącego roku. 18-letnia kobieta zgłosiła się do jednego z wrocławskich szpitali z problemem zdrowotnym. Personel dobrze ją pamiętał - podczas poprzedniej wizyty była w ciąży, w styczniu pojawiła się tam już bez widocznego brzucha. Na pytania pielęgniarek odparła, że urodziła w szpitalu w Trzebnicy. Po zweryfikowaniu informacji okazało się, że nigdy tam nie rodziła. Pracownik wrocławskiego szpitala zgłosił więc sprawę na policję.

Podczas dochodzenia okazało się, że 18-letnia Małgorzata G. skutecznie ukrywała ciążę przed rodziną i znajomymi. Swoją córkę urodziła w łazience w domu, w którym mieszkała z rodzicami. Nie zorientowali się w niczym. Po urodzeniu dziecka zawinęła je w pobrudzone przy porodzie rzeczy i wyniosła do pobliskiego lasu. Zostawiła je tam na kilkanaście godzin. Po tym czasie wróciła do nieżywego noworodka i zabrała go z powrotem do domu.

Zapadł dla wielu skandalicznie niski wyrok

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Noworodek przykryty liśćmi w ciągu kilkunastu godzin zmarł z wyziębienia. Po tym czasie został zabrany przez matkę i ukryty w szafie w jej pokoju. Prokuratura po zapoznaniu się z aktami sprawy postawiła młodej matce zarzut dzieciobójstwa i znieważenia zwłok. Ten drugi uchylił sąd podczas niedawnej rozprawy i skazał 18-latkę jedynie na rok więzienia. Biegli psychiatrzy byli pewni, że działała w szoku wywołanym porodem i miała ograniczoną zdolność oceniania sytuacji.

Dzisiaj grzeje: 1. Opiekunka Violetty Villas robiła jej straszne rzeczy. Trafi za to do więzienia
2. Już za chwilę pogoda zwariuje, czegoś takiego nikt się nie spodziewał. Nad Polskę nadciąga "Biskajskie ciepło"

- Znieważenie zwłok musi mieć charakter umyślny i związane być tym samym z wyrażeniem braku szacunku należnego zmarłemu, obrażania go i bezczeszczenia. W tym przypadku pani Małgorzata G. tak się nie zachowywała. Ona przynosząc zwłoki dziecka do domu nie miała zamiaru bezczeszczenia ich. Chciała po prostu, po zrozumieniu naganności swojego postępowania, być blisko swojego dziecka i dlatego przyniosła je do domu i przechowywała w szafie swojego pokoju - tłumaczyła sędzia Elżbieta Wylegalska.

Najlepsze newsy dnia:

  1. W sieciówkach lepiej nie tykaj paragonu. Nie masz pojęcia, jak narażasz własne zdrowie
  2. DRAMAT gwiazdy TVP. Mąż aktorki w ciężkim stanie
  3. Bardzo smutna wiadomość. 2-letnia córka gwiazdora, którego hity znają tysiące osób, zmarła na jego oczach
  4. Apel rodziny zmarłej w tragicznych okolicznościach mamy i jej trzech małych córek. Polsat przekazał smutne informacje
  5. Nagle wstał i na żywo zaczął pokazywać wszystkie tajemnice własnego domu. Twierdzi, że kontaktuje się ze zmarłymi

Źródło: TVN24

Następny artykuł