Włożyła noworodka do foliowej torby i poszła do lasu. Tragedia obok Łodzi, mieszkańcy nie mogą się pozbierać

Włożyła noworodka do foliowej torby i poszła do lasu. Tragedia obok Łodzi, mieszkańcy nie mogą się pozbierać Źródło: .

Mama urodziła córkę, a później zapakowała noworodka w foliową torbę i poszła do lasu. Wstrząsające doniesienia z okolic Łodzi obiegły krajowe media.

Mama urodziła dziecko w łazience, a później wsadziła je do foliowej torby na odpadki i udała się w stronę lasu. Wstrząsające doniesienia obiegły całą Polskę, okoliczni mieszkańcy wciąż są w szoku. Prokuratura zakończyła śledztwo w tej sprawie, ujawniono przerażające szczegóły.

Mama wsadziła córkę do foliowej torby

38-latka ze Zgierza mieszkała z rodzicami. Przez cały okres ciąży ukrywała swój stan przed nimi i przed swoim partnerem. Kobieta przestała się do niego odzywać i nie chciała mieć z nim kontaktu. Mężczyzna nie miał pojęcia, że jego partnerka spodziewa się dziecka. Kobieta nie pojawiała się również na żadnych badaniach lekarskich i nikt nie wiedział, że oczekuje dziecka.

Kiedy zaczęła rodzić, powiedziała rodzicom, że źle się czuje i zamknęła się w łazience. Tam na świat przyszła jej córka. Późniejsza sekcja zwłok dziewczynki wykazała, że w chwili narodzin była żywa i zdrowa.

- Wyniki sekcji zwłok dziecka i badania mikroskopowego potwierdziły, że dziecko urodziło się żywe, oddychało po urodzeniu i było zdolne do życia pozapłodowym bez stosowania czynności ratujących lub podtrzymujących życie - powiedział Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Matka dziecka przecięła pępowinę w kuchni, a później włożyła noworodka do foliowej torby na odpadki, wzięła łopatę i udała się do pobliskiego lasu. Tam wykopała dołek i włożyła do niego dziecko w worku, a następnie przysypała je dokładnie ziemią. Po wszystkim wróciła do domu i posprzątała.

Mama zakopała żywego noworodka w lesie

Wstrząsająca zbrodnia wyszła na jaw zupełnie przez przypadek. 38-latka składała zeznania w ramach pomocy prawnej w sprawie nabywania środków poronnych. Kobieta nie mogła logicznie wytłumaczyć, kiedy je nabyła i jak skończyła się jej ciąża. Funkcjonariusze podjęli decyzję o przebadaniu Zgierzanki w okolicznym szpitalu, gdzie ujawniono, że niedawno przebyła poród.

- Początkowo przyznała się do popełnienia zarzucanej jej zbrodni. Podczas kolejnego przesłuchania nie przyznała się do zabójstwa. Wskazała, że w dniu porodu znajdowała się pod wpływem silnych emocji i nie była świadoma swoich poczynań, czemu jednakże przeczą dokonane ustalenia, które skłaniają do wniosku, że działała realizując wcześniej powzięty zamiar - poinformował rzecznik łódzkiej prokuratury.

Dzisiaj grzeje: 1. Ewa Sałacka zmarła tragicznie, osierociła 12-letnią córkę. Latami opłakiwała mamę, dziś to dorosła, piękna kobieta

2. Smutne doniesienia o Piotrze Żyle. Media dotarły do nieznanych faktów, był na skraju

Kobieta usłyszała już zarzut zabójstwa. Podczas trwania śledztwa poddano ją obserwacji psychiatrycznej. Biegli ustalili, że była w pełni poczytalna.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Polacy uwięzieni w centrum epidemii. Konsulat zachęca ich do powrotu do Polski
  2. Nie żyje legenda światowej piłki. Dwukrotnie zagrał w finale mundialu
  3. Wygląda jakby miała kilkanaście lat, a ma prawie 50. Zdradziła swój sekret na wieczną młodość
  4. Kupujesz mięso w podobnych tackach? Mało kto wie, ale mogą być silnie trujące
  5. Zabija rocznie więcej osób niż nowotwór. Lekarze biją na alarm, groźnej choroby prawie nie uda się uniknąć

źródło: Fakt 24

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News