Mama była zrozpaczona
Pixabay.com valelopardo
Monika Majko - 23 Września 2020

Dramatyczna relacji matki 14-miesięcznego dziecka. Szpitale nie chciały pomóc maluszkowi

Mama 14-miesiecznej dziewczynki opisała wszystko w mediach społecznościowych, kobieta jest wściekła. Dziecko uległo wypadkowi, w wyniku którego doznało poważnego urazu, jednak żaden szpital nie chciał mu pomóc. Bezradni rodzice mogli tylko patrzeć na cierpienie swojej córki.

Mama dziewczynki nie rozumie, jak personel służby zdrowia mógł potraktować ich w taki sposób. Oburzona kobieta opisała w mediach społecznościowych to, co spotkało jej rodzinę. 14-miesieczna córka małżeństwa wymagała pomocy medycznej, jednak żaden szpital nie chciał się nią zająć.

Mama nie mogła uwierzyć w to, jak potraktowano jej córkę w szpitalu

Na jednym z placów zabaw w Nowej Soli doszło do groźnego wypadku, 14-miesieczna dziewczynka uderzyła brodą o bramkę. W wyniku zdarzenia dziecko głęboko rozcięło sobie język. Rodzice natychmiast zabrali córkę do lekarza, tak jednak spotkała ich niemiła niespodzianka.

Chłopak przeżył śmierć klinicznąChłopak przeżył śmierć kliniczną. Wszystkich przeszył dreszcz, kiedy powiedział, co jest "po drugiej stronie"Czytaj dalej

- Dziś moja córka Zosia upadła na placu zabaw uderzając brodą o metalową bramkę. W efekcie głęboko rozcięła sobie język. Pojechałam do lekarza rodzinnego, który nawet do nas nie wyszedł, dostaliśmy w recepcji informację zwrotną, że mamy jechać od razu na pogotowie w Nowej Soli - relacjonowała kobieta na swoim Facebooku.

Mama bezradnie patrzyła na cierpienie córki, szpitale odmawiały pomocy jej dziecku

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Operacje plastycznePolski "żywy Ken" szokuje kontrowersyjnym wyglądem, na operacje wydał majątek. Doskonale znacie go z telewizjiCzytaj dalej

Rodzina udała się na pogotowie, jednak również tutaj odmówiono im pomocy. Zdenerwowane małżeństwo wraz z cierpiącym dzieckiem ponownie odesłano, tym razem do szpitala w Zielonej Górze.

- Na pogotowiu dostałam informację, że "oni nie mają ani człowieka, ani sprzętu, żeby zszyć 14-miesięczne dziecko”, dodał, że taka rana powinna być zszyta w ciągu max 6 godzin. Pogotowie w Nowej Soli odsyła mnie to Zielonej Góry, na ul. Zyty na odział laryngologii. Pojechaliśmy z mężem, dzwonimy domofonem, po 7 próbach w końcu ktoś się odezwał, informując nas, że z tą sprawą to nie do nich tylko na chirurgie. Idziemy więc na chirurgię - kontynuuje kobieta we wpisie na Facebooku.

Dzisiaj grzeje:

1. Tata nie żyje, 10-letnia córka walczy o życie. Rodzina jest zrozpaczona, mieszkańcy nie dowierzają

2. Ministerstwo zdrowia wprowadza natychmiastowy zakaz. Nowych ognisk było zbyt wiele

3. Tragedia pod Warszawą. Dzieci nie miały szans na ucieczkę, niepokojące wiadomości obiegły media

- Tam znów nas odsyłają na SOR. Śmieją się ze szpitala w Nowej Soli, że nie podjęli się pomocy tak małemu dziecku. Tam nam już puściły nerwy. Ile razy można być odsyłanym. Dopiero po tym, jak podnieśliśmy głos, personel szpitala zaczął nas poważnie traktować. Dlaczego nikt nie chciał nam pomóc. Dziecko cierpi, czas ucieka. Mija 5 godzina, a my nadal czekamy. W końcu dostajemy skierowanie na laryngologie. Tam lekarz informuję nas, że dziś oni nic nie zrobią, bo anestezjolog nie podejmie się znieczulenia, ponieważ musimy mieć wykonany test na covid19. I tutaj cytuje "TERAZ MAMY COVID, A NIE ROZCIĘTY JEZYK", więc dopiero jak dostaniemy wyniki na koronawirusa, dziecku zszyją język. Minęło już 6 godzin od feralnego upadku, więc ranę trzeba będzie przed szyciem naciąć, aby dostosować ją do zabiegu. Gdzie my żyjemy? Czuje się zlekceważona, rozgoryczona i po prostu zła - zakończyła swój post oburzona mama.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Masz konto w PKO BP? Bank pilnie ostrzega, w sekundę można stracić całe oszczędności
  2. Warszawski klub potwierdził dramatyczną wiadomość. Nie żyje młody piłkarz, zmarł nagle
  3. Nagła ewakuacja, ludzie muszą uciekać w popłochu. Zagrożenie życia w polskiej miejscowości, na miejscu trwa akcja służb
  4. Podczas pogrzebu, z trumny zaczęły dochodzić dziwne dźwięki. Rzucili się w jej kierunku i zamarli, kiedy otworzyli trumnę
  5. Pilne wiadomości o zaostrzeniu restrykcji, nie było wyjścia. Niepokojące informacje dla wszystkich Polaków
  6. Jest jej teraz pod dostatkiem, nasze babcie wiedziały jak wykorzystać dary natury. Jarzębina w formie konfitury była hitem na dawnych stołach

DzieckoMaluszek cudem uszedł z życiem, jego twarz wyglądała koszmarnie. Dopiero po 5 latach los się odwróciłCzytaj dalej

Źródło: Głos Wojewódzki

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News