Polka utopiła nowo narodzone dziecko w toalecie. Tragedia odbierająca mowę

Polka utopiła nowo narodzone dziecko w toalecie. Tragedia odbierająca mowę Źródło: .

Mama zaczęła rodzić w domu, kobieta wydała dziecko na świat, a później utopiła je w toalecie. Wstrząsające doniesienia obiegły krajowe media, ruszył proces 25-latki.

Mama urodziła w domu i utopiła własne dziecko w toalecie, pogotowie ratunkowe nie mogło uwierzyć w to, co zobaczyło w łazience kobiety. Wstrząsająca zbrodnia zszokowała lokalną społeczność, właśnie ruszył proces oskarżonej 25-latki. Tłumaczenia matki są niewiarygodne.

Mama utopiła dziecko w toalecie

Sabina W. mieszkała wraz z partnerem w Gierałtowicach pod Kędzierzynem-Koźlem. W czerwcu 2019 roku kobieta obudziła się z silnymi bólami brzucha. Jak przekonuje 25-latka, była przekonana, że to okres. Świadkiem jej złego samopoczucia był partner, który niedługo później wyszedł z domu do pracy. Kobieta zaczęła krwawić, a chwilę później na świecie pojawiło się dziecko, o którego istnieniu rzekomo nie miała pojęcia.

- W domu było pełno krwi. Robiło mi się słabo. W pewnym momencie dziecko wypadło ze mnie i wpadło do ubikacji. Szumiało mi tak w głowie, że nie słyszałam jego płaczu - powiedziała Sabina W. w postępowaniu przygotowawczym.

25-latka mówi, że nie wiedziała o ciąży, a poród był dla niej szokiem. Z tego powodu nie wyciągnęła dziecka z toalety, tylko pozwoliła, by jej nowo narodzony syn się utopił. Po wszystkim wezwała karetkę i powiadomiła swojego partnera.

- Zadzwoniłam do partnera i powiedziałam, że urodziłam dziecko. Wystraszony przyjechał do domu, bo nie wiedział, że jestem w ciąży. Nawet ja nie wiedziałam. Od marca miałam tylko wzdęty brzuch. Pierwsze bóle brzucha zaczęły się dzień przed porodem, około godziny 20. Nie wyjęłam dziecka z ubikacji, bo nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Byłam w szoku - wyznaje kobieta.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Mama dziecka twierdzi, że nie wiedziała o ciąży

Ratownik medyczny zeznaje, że pogotowie dostało wezwanie do poronienia. Kiedy na miejscu zapytał kobietę, ile tygodni ma dziecko, powiedziała, że 6 miesięcy. Nie wyglądała na zaskoczoną porodem, nie była również zainteresowana losem syna. 

- Zapytałem, gdzie jest dziecko. Stwierdziła, że w toalecie. Poszedłem tam i zacząłem wyciągać z sedesu ręczniki i papiery. Pomiędzy nimi zauważyłem nóżkę dziecka. Było zimne, wiotkie i nie dawało żadnych oznak życia. Dziecko było wciśnięte główką w odpływ. Pacjentka powiedziała, że urodziła je dwie godziny wcześniej - powiedział ratownik przed sądem.

Dzisiaj grzeje: 1. Policja siłą wyrzuciła ją z plaży. Wszystko przez strój kąpielowy, który miała na sobie
2. Trwa akcja służb na południu Polski, niezbędna ewakuacja. Nie jest dobrze

Śledczy ustalili, że w momencie porodu Sabina W. miała znacznie ograniczoną poczytalność. Sprawą zajmuje się Sąd Okręgowy w Opolu. Kobieta nie przyznaje się do winy i odmówiła składania zeznań przed sądem.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Biedronka oszukała wszystkich? Przed chwilą policja pilnie wkroczyła do sklepu, Polacy będą wściekli
  2. Niemal każdy załapie się na wcześniejszą emeryturę. Nowy pomysł rządzących
  3. Mąż został w domu sam z dzieckiem. Przesłał żonie nagranie, które zaparło jej dech w piersiach
  4. Wydano pilne alerty na niedzielę, lepiej nie wychodzić z domu. Będzie naprawdę niebezpiecznie
  5. Martyna Wojciechowska wzięła potajemny ślub? Internet obiegło zdjęcie

źródło: Nowa Trybuna Opolska

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News