Dramatyczne doniesienia o mamie Madzi. Kwestią czasu było, aż do tego dojdzie

Dramatyczne doniesienia o mamie Madzi. Kwestią czasu było, aż do tego dojdzie Źródło: YouTube / Super Express

Mama małej Madzi została skazana na karę 25 lat pozbawienia wolności. Pierwszy etap jej odbywania Katarzyna W. spędziła w Zakładzie Karnym w Krzywańcu, gdzie pozostawała pilnie strzeżona przez wzgląd na medialny charakter sprawy. Mimo tego zdecydowanie nie miała za kratami łatwego życia.

Mama małej Madzi znana jest powszechnie przez niezwykle głośną sprawę z 2012 r., kiedy to ogłosiła publicznie, że ktoś napadł na nią i porwał jej dziecko. Tysiące osób poszukiwało dziewczynki, w sprawę zaangażowały się oczywiście służby. Ostatecznie okazało się jednak, że to Katarzyna W. odpowiada za zabicie własnej córki. Kobieta stanęła przed sądem i została skazana na 25 lat pozbawienia wolności.

Mama małej Madzi i jej pierwsze lata w więzieniu

Pierwsze lata więzienia W. spędziła w Krzywańcu. Inne osadzone doskonale wiedziały, jakich czynów dopuściła się skazana, dlatego też za wszelką cenę starały się do niej dotrzeć. W rozmowie z Wirtualną Polską potwierdziła to Justyna, która wówczas także odsiadywała swój wyrok w tym samym zakładzie karnym.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Ona siedziała na ochronkach, na zamku. Była w celi trzyosobowej z dziewczynami z podobnymi artykułami. (...) Zawsze jak wychodziła na spacer to sama, bez innych osadzonych, tylko z oddziałowymi. Gdzie nie szła, miała ochronę - ujawniła Justyna.

Współwięźniarki nie chciały odpuścić Katarzynie W.

Mimo starań służby więziennej, w zakładzie miało dość do kilku incydentów z udziałem Katarzyny W. Justyna przyznała, że inne osadzone chciały jak najbardziej utrudnić kobiecie pobyt za kratami. Aby to zrobić, uciekały się do różnych metod.

Dzisiaj grzeje: 1. Mieszkanie w nim nie jest przyjemnością. Mieszkańcy twierdzą, że nad blokiem w Warszawie ciąży klątwa
2. Ujawniono nieznane dotąd przepowiednie Baby Wangi na 2020 rok. Spełnia się na naszych oczach?

- Dziewczyny robiły wszystko, żeby do niej dotrzeć i zniszczyć ją psychicznie. Różne rzeczy wymyślały. Dowiadywały się, kiedy będzie wychodziła z celi i szła do lekarza, na spacerniak. Żeby ją tylko spotkać, przejść obok. (...) Raz jedna plunęła jej w twarz. Byłam tego świadkiem. Ta dziewczyna, mówiłyśmy na nią łobuziara, ona z izolatek wychodziła tylko na chwilę, bo wiecznie w nich była. Na spacer szłyśmy, podbiegła do niej i splunęła jej w twarz. Kapelan złapał tę łobuziarę za ramię, odwrócił i strzelił jej w pysk - wspominała Justyna w rozmowie z WP.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Biedronka oszukała wszystkich? Przed chwilą policja pilnie wkroczyła do sklepu, Polacy będą wściekli
  2. Zamiast 500 plus będzie 200 plus. Rząd podjął decyzję, rodziny muszą sobie radzić same
  3. Gdy skończyła 18 lat, jadła tylko po trzy jabłka dziennie prawie przez rok. Jej wygląd powala
  4. Gwiazda "M jak miłość" i "Złotopolskich" przeszła przez największy ból. Śmierć zabrała jej dwóch ukochanych mężczyzn
  5. Spotkał się z Romualdem Lipko tuż przed śmiercią. Bolesne ostatnie chwile, które opisał Felicjan Andrzejczak

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News