Małgorzata Wassermann rozpoczęła już kampanię przed wyborami samorządowymi 2018, w których będzie się ubiegała o fotel prezydenta Krakowa. Polityk udziela więc wielu wywiadów dla różnych mediów, w których opowiada o swojej wizji miasta. Co zadziwiające, w jednym z nich dziennikarze przyrównali posłankę do… królowej Jadwigi.

Małgorzata Wassermann już wkrótce stoczy polityczną walkę o stanowisko gospodarza Krakowa. Jej najpoważniejszym rywalem jest Jacek Majchrowski, dotychczasowy prezydent Krakowa, który tę funkcję sprawuje od 16 lat.

Działaczka ewidentnie przykłada się do prowadzonej przez siebie kampanii, próbując przekonywać wyborców do oddania na nią głosu za pośrednictwem portali społecznościowych oraz na otwartych spotkaniach, które przyciągają naprawdę wielu mieszkańców miasta.

Aby dodatkowo wypromować się w mediach, posłanka udziela także licznych wywiadów. W jednym z nich, tym razem dla Frondy, opowiedziała o swoim dzieciństwie, pracy zawodowej oraz pomysłach na rozwój Krakowa, które zamierza wprowadzić w życie.

Jakie zmiany w Krakowie wprowadzi Małgorzata Wassermann?

– Wszystkie aspekty są ważne. Uważam też, że można realizować je prawie równocześnie. (…) Bardzo ważna jest dla mnie kwestia komunikacji w mieście. Opracowaliśmy cały spójny system związany z zachętą krakowian do zamiany samochodów na powstającą sieć komunikacji publicznej. Nie będę prezydentem, który będzie nakazywał, zakazywał, stawiał słupki w setkach miejsc. Skupię się na dawaniu możliwości mieszkańcom, aby sami mogli zdecydować o tym, czy nie lepiej jest im np. zostawić samochód, gdyż pod „mój dom, podjeżdża kolejka aglomeracyjna, która zawiezie mnie do centrum miasta w 10 minut”. Jednocześnie chcę też, by ci, którzy z jakichś przyczyn muszą wsiąść w ten samochód, mieli miejsca parkingowe – powiedziała między innymi Wassermann, zapewniając także o swym sprzeciwie wobec dalszej rozbudowy centrum miasta.

– Jestem osobą bardzo decyzyjną, ale i ugodową. Można dojść ze mną do porozumienia w zasadzie w każdej kwestii – nie ukrywam, że bardzo nerwowo reaguję, gdy ktoś próbuje podstawić mnie pod ścianą – nie lubię, gdy ktoś mnie szantażuje i próbuje coś wymusić. Nie są to metody którymi powinno się ze mną rozmawiać. Natomiast jestem przekonana, że porozumiem się z każdą grupą społeczną. Miasto to piesi, mieszkańcy, rowerzyści, kierowcy, deweloperzy oraz ludzie, którzy poszukują mieszkań. Każda z grup ma swoje potrzeby i każda jest potrzebna miastu – dodała także posłanka, przekonując czytelników do oddania na siebie głosu.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

10 niezwykle wpływowych polityków, którzy nigdy nie wzięli ślubu [ZDJĘCIA]

Fronda zaskoczyła czytelników w zadziwiającym stylu

Ostatecznie jej wypowiedź całkowicie przyćmił jednak tytuł wywiadu, brzmiący: „Kraków miał Królową Jadwigę. Teraz czas na Małgorzatę Wassermann”. Porównanie to zadziwiło wyborców, którzy w większości po prostu je wyśmiali.

„Ja pierdzielę, wy to macie odjazd? Może wam dym z kadzidła zaszkodził. Strach pomyśleć, do kogo porównacie prezesa tysiąclecia albo o. dyrektora”; „Żenada”; „Czy to żart???”; „Fronda, odlot” – to tylko niektóre z komentarzy, które umieścili pod wywiadem liczni internauci, wyraźnie zadziwieni porównaniem Wassermann do żony Władysława Jagiełły.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Rząd PiS w centrum afery. Brejza ma haka na dwóch ministrów
  2. Wassermann chce zostać miss wyborów. Jej zdjęcie podbija internet
  3. Kaczyński rozszyfrowany przez słynnego prawnika. Przerażająca teza

Czy Małgorzata Wassermann ma szansę zostać prezydent Krakowa?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Jakim autem jeździ Wassermann? Samochody kandydatów na prezydentów polskich miast [ZDJĘCIA]

Zobacz również