Wassermann idzie jak burza. Chce wszystkich powsadzać do więzienia!

Wassermann idzie jak burza. Chce wszystkich powsadzać do więzienia! Źródło: fot. youtube.com/Telewizja Republika

Małgorzata Wassermann jest posłanką PiS i przewodniczącą komisji śledczej ds. Amber Gold. W najbliższych wyborach samorządowych ma także wystartować w wyścigu o fotel prezydenta Krakowa. Jednak już teraz się nie zatrzymuje w swojej działalności. Zapowiedziała komplet wniosków do prokuratury, chce postawić przed sądem cały tłum ludzi.

Działalność komisji śledczej ds. Amber Gold zbliża się powoli do końca. Przesłuchano już prawie wszystkich świadków, pozostał do przesłuchania jeszcze tylko kluczowy człowiek - były premier Donald Tusk. Nim jednak dojdzie w końcu do przesłuchania najważniejszego polskiego polityka lat 2007-2014, komisja już teraz planuje złożenie kompletu wniosków do prokuratury. Dotyczą one osób, które zeznawały przed komisją śledczą.

Małgorzata Wassermann idzie jak burza

Komisja śledcza w ubiegłym tygodniu zakończyła przesłuchania związane z wątkiem służb specjalnych. W ramach przesłuchań przed komisję wezwano agentów CBA, CBŚP, Policji i ABW. Zeznawali byli i obecni funkcjonariusze służb, a także były szef ABW Krzysztof Bondaryk oraz były szef MSW Jacek Cichocki. W czwartek komisja obradowała na posiedzeniu niejawnym, na którym ustalono, w jakich sprawach zostaną złożone zgłoszenia o popełnieniu przestępstwa do prokuratury. Ostatecznie podjęto decyzję o 6 takich wnioskach. - Efektem tego posiedzenia jest to, że komisja w zakresie policji złoży dwa zawiadomienia o przestępstwie - powiedziała Małgorzata Wassermann w rozmowie z PAP. Jedno z nich dotyczy funkcjonariusza przesłuchiwanego na posiedzeniu niejawnym, a drugie Macieja Zajdy. Ów w latach 2007-2012 był szefem wydziału ds. przestępczości gospodarczej w Komendzie Wojewódzkiej w Gdańsku.

Posadzą nie tylko policjantów, ale też agentów służb

Cztery zawiadomienia dotyczą agentów ABW. Dwa z nich mają być złożone w sprawie pracowników gdańskiej delegatury. Jeden z nich wciąż jest na służbie, toteż jego dane pozostają tajne. - Drugi to dyrektor Dąbrowski. Tutaj jest w zakresie zarówno niedopełnienia obowiązków, przekroczenia uprawnień, ale i w zakresie składania fałszywych zeznań przed komisją - powiedziała przewodnicząca komisji. Jarosław Dąbrowski był zastępcą dyrektora gdańskiej delegatury ABW. Dwa zgłoszenia dotyczą także agentów ABW z Warszawy. Oba dotyczą jednak osób, których dane są niejawne.

Kiedy będą zawiadomienia?

Sprawa niestety musi trochę potrwać. Pisanie zawiadomień sprawia problemy ze strony technicznej. Muszą być odpowiednio skonstruowane, ponadto część z nich dotyczy osób, które pozostają w czynnej służbie w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. - Zwłaszcza pisanie zawiadomień w trybie niejawnym jest bardzo technicznie utrudnione - podkreśliła Małgorzata Wassermann. - Mam nadzieję, że w ciągu dwóch - trzech tygodni zawiadomienia zostaną złożone - dodała. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. PiS pozbawił opozycję podstawowego prawa! "To upodlenie i dyktatura"
  2. Zaczęło się od skurczu łydki. Nie żyje legendarny gwiazdor Wisły Kraków
  3. Totalne zaskoczenie! Krzysztof Jackowski powiedział kto wygra wybory w Polsce
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News