Rozenek przed świętami atakuje księży. Zarzuca duchownym najgorsze

Rozenek przed świętami atakuje księży. Zarzuca duchownym najgorsze Źródło: Screen/youtube/BabskieShorty

Małgorzata Rozenek przed samą Wielkanocą zdecydowała się na wstrząsający krok. Ostro zaatakowała księży i Kościół zarzucając duchownym to, co najgorsze.

Małgorzata Rozenek od lat dba o to, by Polacy postrzegali ją nie tylko jako "perfekcyjną panią domu", ale i wzorową Polkę ceniącą tradycje i powszechne wartości. Na każdym kroku podkreśla, ile znaczy dla niej rodzina i bliscy, chwali się rodzinnymi zwyczajami i rozczula opowieściami z przeszłości, jednego jednak nie jest w stanie zmienić. 

Otwarcie przyznaje, że mimo pochodzenia z katolickiej rodziny, sama musiała odwrócić się od Kościoła, który próbuje ingerować w jej pojęcie wolności kobiet. Małgorzata Rozenek przed Świętami Wielkanocnymi po raz kolejny postanowiła zaatakować księży, wypominając im to, co najgorsze. Z pewnością wiele osób będzie w szoku, bo użyte przez gwiazdę TVN słowa naprawdę były wyjątkowo ostre. 

Małgorzata Rozenek przed Wielkanocą ostro krytykuje Kościół katolicki

Małgorzata Rozenek promuje ostatnio swoją nową książkę "In vitro. Rozmowy intymne". W związku z tym zgodziła się na wyjątkowo szczery wywiad dla "Gazety Wyborczej", w którym bardzo ostro zaatakowała Kościół katolicki. Jej zdaniem to właśnie duchowni sprawili, że polski boją się mówić o swoich intymnych problemach. 

- Zaczęłam odchodzić od Kościoła, bo nie zgadzam się z jego stanowiskiem w wielu ważnych dla mnie sprawach, m.in. in vitro, osób LGBT czy antykoncepcji. Nie akceptuję uwikłania Kościoła w politykę, silnego wpływu na państwo, tuszowania przypadków pedofilii wśród księży - ostro krytykuje. 

Jednocześnie podkreśla, że jest świadoma krytycznych komentarzy, które mogą po tych wypowiedziach posypać się w mediach społecznościowych. Jest jednak przekonana, że lepsza jest taka krytyka w słusznej sprawie, niż bezmyślne hejtowanie jej strojów czy wyglądu. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Nie boi się mówić głośno wszystkiego, co myśli

W dalszej części Małgorzata Rozenek stwierdziła, że to właśnie Kościół i sami mężczyźni w pewien sposób ograniczają wolność kobiet. 

- Dziś faktem jest to, że po raz kolejny mężczyźni i Kościół próbują kobietom urządzać życie, dokładać kolejną cegiełkę do wstydu. Wstydzimy się mówić, że jesteśmy ofiarami przemocy, mobbingu, że zarabiamy mniej, że mamy problem z płodnością...  - twierdzi. 

Jednocześnie zauważa problem w coraz głośniejszym mówieniu o tej sprawie. Każdy krzyk jej zdaniem rodzi coraz większy opór. 

- Mam poczucie, że jest coraz bardziej opresyjnie. Im głośniej mówi się o prawach kobiet, tym więcej prób, by nas uciszyć. Skoro dajemy wam 500+, to się zamknijcie - kwituje. 

Na zakończenie podkreśla, że wierzy w zmianę Kościoła, jednak jest świadoma tego, że potrzeba jeszcze do tego wiele czasu. 

  1. Córka legendarnej polskiej aktorki zginęła w TRAGICZNYM wypadku. Była zjawiskowo PIĘKNA!
  2. Polska aktorka urodziła w wieku 60 lat. Nie dostała nawet zasiłku
  3. To zdjęcie księżnej Diany przeszło do historii. Nikt nie zauważył jednego szczegółu
  4. 22-letnia Anna zmarła podczas stosunku. Porażająca tragedia
  5. Dowbor po kilku miesiącach odwiedziła rodzinę, której remontowała dom. Dramatyczny widok, prawie się popłakała
  6. Gdzie mieszka Halinka z "Kiepskich"? Mieszkańcy nie dają spokoju aktorce

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł