Rozenek czuje się jak biblijna Maryja? Wstrząsające porównanie celebrytki

Rozenek czuje się jak biblijna Maryja? Wstrząsające porównanie celebrytki Źródło: Instagram

Małgorzata Rozenek to szczęśliwa mama dwóch synów, Stasia i Tadeusza. Obaj chłopcy narodzili się dzięki zabiegowi in vitro. Gwiazda wielu programów telewizyjnych poczuła i zaczęła realizować misję - chce przekonać Polaków do tej kontrowersyjnej zdaniem wielu metody zapłodnienia. Jej wypowiedzi stają się coraz odważniejsze! Co łączy celebrytkę z matką Jezusa?

Małgorzata Rozenek to kobieta o wielu talentach - prowadzi liczne programy, perfekcyjnie sprząta, a w ostatnich dniach wydała nawet swój pierwszy poradnik pt. "In vitro. Rozmowy intymne". Przedsmak tego, co zostało opisane w książce dała już sama celebrytka, która na premierze opowiedziała, czemu zdecydowała się poruszyć tak kontrowersyjny temat. 

Ostatni komentarz, który padł z ust celebrytki na premierze tej autorskiej pozycji, zaskoczył wszystkich i wywołał prawdziwą burzę wśród nastawionych obywateli. To, co powiedziała, naprawdę zwala z nóg. 

 Małgorzata Rozenek rozpętała dyskusję swoją wypowiedzią 

To, że gwiazda jest wdzięczna lekarzom, którzy umożliwili jej poczęcie synów nienaturalną metodą, jest zrozumiałe. Także jej apel o nieszykanowanie "osób z próbówki" wywołał pozytywne reakcje wśród większości Polaków. Zdaje się jednak, że Rozenek uznała dotychczasowe formy walki ze stereotypami za niewystarczające, bo sięgnęła po naprawdę potężną broń. Czym więc zwolenniczka in vitro zdenerwowała katolickich przeciwników tego zabiegu

Chodzi o dość szokujące porównanie, które wierzący odebrali jako bluźnierstwo. Nikt z przybyłych na premierę nie spodziewał się, że gwieździe przyjdzie na myśl tak nietypowy pomysł. Otóż celebrytka porównała proces zapłodnienia pozaustrojową metodą do niepokalanego poczęcia. Co oznacza, że każda kobieta, która decyduje się na poczęcie dziecka w ten sposób ( w tym również celebrytka) jest jak Maryja. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU ZNAJDUJE SIĘ POD GALERIĄ

Komentarz gwiazdy przysporzył popularności jej książce 

Choć Rozenek wiedziała, że takim sformułowaniem narazi się części środowiska, postanowiła podzielić się swoimi przemyśleniami. Czemu to zrobiła? Złośliwi twierdzą, że kontrowersyjna teza miała na celu zwiększenie liczby czytelników - być może żona Majdana spodziewała się, że jej poradnik będzie się rozchodził jak świeże bułeczki, a tak się nie stało.

Gwiazda wyznała, że to oryginalne porównanie miało na celu rozpoczęcie dialogu między zwolennikami in vitro a Kościołem, który w swoim oficjalnym nauczaniu potępia tę metodę, uznając ją za nieetyczną. Rozenek uważa, że bycie katolikiem nie wyklucza korzystania z nienaturalnego sposobu poczęcia dziecka. Za przykład prawdziwego wierzącego podaje własnego ojca:

-Jestem z głęboko wierzącej rodziny, a mój ojciec jest konserwatywny w kwestiach obyczajowych. Nigdy jednak nie dał odczuć moim synom, że ma jakieś obiekcje wobec metody in vitro. Zaakceptował moje wybory w tej kwestii. A jeśli jesteśmy wierzący to przecież za swoje wybory będziemy odpowiadać gdzieś tam na górze... - mówi o swoich poglądach na łamach "Faktu".

Widocznie gwiazda czuje się stygmatyzowana w Kościele. Pomimo tego, że nie zgadza się ona z nauczaniem w sprawie in vitro, wciąż chce być częścią tej wspólnoty. Czy Rozenek tak nietypowym porównaniem osiągnęła swój cel? Katolicy raczej poczuli się obrażeni, a internauci uważają, że tak kontrowersyjnym zestawieniem na pewno nie skłoni Kościoła do zmiany zdania.

  1. Polak pobił 80-letnią mamę. Powód, dla którego to zrobił, doprowadza do płaczu
  2. Co studiowała Beata Szydło? Stawiamy miliony, że nie zgadniecie! Ta informacja zwali was z nóg
  3. Wstrząsająca informacja TVP. Trwa dochodzenie przeciw żonie zabitego Adamowicza
  4. Dumny Andrzej Duda przekazał radosną nowinę dot. córki. Do Pałacu napływają gratulacje z całej Polski
  5. Kwota emerytury abp Głódzia poraża. Oszałamiające pieniądze
  6. W mediach Rydzyka doszło do ataku na produkcję Sekielskiego. Plaga pedofilii w Kościele nazwana wymysłem medialnym

Źródło: pomponik

Następny artykuł