Małgorzata Rozenek cały czas nie może pozbierać się po medialnej batalii z Kingą Rusin. Prezenterka telewizji TVN może jeszcze przez długi czas odczuwać skutki całego konfliktu. Szczególnie, że zaczęła dostawać anonimowe pogróżki skierowane w swoich najbliższych.

Małgorzata Rozenek cały czas walczy o powrót do normalności. Jej spór medialny z Kingą Rusin miał daleko idące skutki nie tylko w życiu zawodowym, ale też prywatnym. Gwiazda TVN nie ukrywa swojego smutku i tego, że bardzo trudno jest jej powrócić do normalności.

Kolejnym powodem do zmartwień Rozenek są pogróżki, które zaczęła dostawać od pewnego czasu. Prezenterka nie ma zamiaru ich bagatelizować.

Małgorzata Rozenek dostaje pogróżki

Głównym punktem afery między Kingą Rusin i Małgorzatą Rozenek była ochrona praw zwierząt. Prowadząca „Pojekt Lady” jest twarzą firmy kosmetycznej, której udowodniono testowanie produktów na zwierzętach. Powiązanie gwiazdy z taką marką stało się niedopuszczalne dla jej sympatyków, ale na pewno nikt się nie spodziewał, że hejt zajdzie aż tak daleko.

– Ludzie pisali jej, że jeśli nie przestanie reklamować kosmetyków testowanych na zwierzętach, to ukradną jej ukochane buldogi francuskie – powiedział informator Faktu.

Byłby to niezwykle bolesny scenariusz dla Rozenek, która nie raz podkreślała, że jej psy są tak naprawdę członkami rodziny.

– Małgosia nie wyobraża sobie, by coś się stało Lili, Sisi albo Mariance, które traktuje jak córki – dodaje informator.

Prezenterka nie zamierza kusić losu i dla bezpieczeństwa swoich psów wprowadziła specjalne środki ostrożności. Zwierzaki nie mogą same zostawać na zewnątrz, a na spacerach muszą być pod okiem właścicielki.

– Nie zostawia zwierzaków samych w ogródku i nie pozwala synom samodzielnie wyprowadzać buldożków na spacer – zdradza anonimowe źródło.

Rozenek uratowała psa z pseudohodowli

Afera gwiazd TVN na pewno rzuciła trochę cienia na prozwierzęcy wizerunek Małgorzaty Rozenek. Prezenterka nie raz nawoływała do bacznego przeglądania informacji o hodowlach psów i wychwytywania wszelkich nieprawidłowości.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Nikt nie wiedział tego o Martyniuku. Tajemnice, które ukrywał latami

– Kochani bardzo Was proszę – jeśli marzy Wam się jakiś psiak, a bardzo często pytacie mnie w wiadomościach o moje buldożki francuskie, sprawdzajcie bardzo dokładnie miejsca, z których chcecie kupić szczeniaki. Jeśli cena jest zbyt zachęcająca – zgłaszajcie to miejsce. Prawdopodobnie jest pseudohodowlą, gdzie psy są zamęczane dla korzyści finansowych właścicieli – pisała jakiś czas temu w internecie.

Rozenek sama uratowała swojego buldożka Mariankę właśnie z takiej podejrzanej hodowli. Jej uwagę przykuła niecodziennie niska cena za psa rasowego.

– Uleganie niskim cenom za psy rasowe jest aktywnym przykładaniem się do ich cierpienia i znęcania się nad nimi – nawet jeśli robicie to nieświadomie. Dlatego uczulam Was na to – zorientujecie się najpierw jakie są średnie ceny za rasę, która Was interesuje a następnie naprawdę bardzo dokładnie sprawdzajcie miejsce, z którego chcecie kupić psa – informowała za pośrednictwem mediów społecznościowych.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Wyznanie Borysa Szyca wstrząsnęło fanami. Opowiedział o śmiertelnej chorobie 
  2. Alicja Bachleda-Curuś jest załamana. Musi jej pomóc przyjaciółka 
  3. Afera po wywiadzie w DDTVN! Internauci są wściekli na dziennikarzy 

15 gwiazd, które cudem uniknęły śmierci [ZDJĘCIA]

Zobacz również