Od razu próbowali jej przerwać. 2-minutowe wystąpienie, za które PiS niszczy Gersdorf

Od razu próbowali jej przerwać. 2-minutowe wystąpienie, za które PiS niszczy Gersdorf Źródło:

Małgorzata Gersdorf pojawiła się dziś w Pałacu Prezydenckim. Kobieta nie chce zrezygnować ze stanowiska prezesa Sądu Najwyższego, choć ustanowiona przez PiS ustawa przesądziła jej likwidację z tego stanowiska. Czym Gersdorf zaskarbiła sobie niechęć partii rządzącej? To nagranie wyjaśnia wszystko.

Już rok temu w trakcie pierwszego czytania projektu ustawy PiS o Sądzie Najwyższym, Małgorzata Gersdorf wygłosiła porywającą przemowę. Jej wystąpienie spotkało się z ogromnym protestem ze strony członków Prawa i Sprawiedliwości. Politycy próbowali uciszyć ówczesną pierwszą prezes Sądu Najwyższego, wygwizdywali ją i przekrzykiwali.

Małgorzata Gersdorf - te słowa rozjuszyły PiS

W swoim przemówieniu rok temu prezes Sądu Najwyższego mówiła, że nie ma podstaw aby likwidować SN. - Zwracam się do przedstawicieli narodu, jako przedstawiciel polskiego sądownictwa, któremu naród przez przyjętą konstytucję powierzył ochronę swoich praw i wolności. Zwracam się do polskich posłów, by wskazać, że nie ma podstaw do likwidacji Sądu Najwyższego - podkreślała Gersdorf. - Ten atak jest na sędziów, którzy mają być 'leniwi, skorumpowani, nieetyczni'. Natomiast ostatnio pojawiły się takie osobiste ataki na mnie, jako pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, profesora prawa, który został mianowany, który został mianowany - muszę przekrzyczeć państwa śmiechy - przez Lecha Kaczyńskiego - mówiła dalej. Dodała, że Lech Kaczyński bardzo dobrze ją znał, ponieważ zajmowali się tym samym działem prawa. Małgorzata Gersdorf otwarcie stwierdziła, że partia PiS niszczy konstytucję ustawami. Całemu przemówieniu towarzyszyło przekrzykiwanie i wygwizdywanie. - Takiego Sądu Najwyższego, jaki proponuje projekt, nie ma w konstytucji - podkreśliła. Stwierdziła również, że to właśnie SN cieszy się większym zaufaniem wśród obywateli niż Parlament. Dziś Gersdorf znowu została zaproszona do Sejmu, ale się tam nie pojawiła. Nowe przepisy zakładają, że sędziowie Sądu Najwyższego przechodzą w stan spoczynku po 65 roku życia. To oznacza zwolnienie aż 27 z 73 obecnie pracujących sędziów, w tym właśnie Gersdorf. Kontrowersje budzi fakt, że jej kadencja do tej pory określana była przez zasady spisane w konstytucji, teraz natomiast ustawa PiS ma wszystko zmienić. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Co za wstyd! ŻAŁOSNE słowa dziennikarza TVN do odchodzącego Nawałki
  2. Wałęsa pójdzie siedzieć? PiS odpala działa
  3. Duda publicznie upokorzony! Prezydent wpadł w szał
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News