W morzu przy Rimini pływała tajemnicza walizka. Pracujący nieopodal rybacy postanowili wyłowić tajemniczy przedmiot. To, co w nim znaleźli, mrozi krew.

W walizce znajdowało się rozczłonkowane ciało kobiety. Po sekcji zwłok wyszło na jaw, iż należało ono do młodej Rosjanki. Jak podają włoskie służby, zbrodni na kobiecie miała dokonać jej własna matka, Gulnara Laktionowa.

Rosjanki mieszkały we Włoszech od 2013. Dwa lata po przeprowadzce Katerina Laktionowa trafiła do szpitala. Cierpiała na anoreksję a jej stan nie poprawiał się mimo wielomiesięcznej terapii.

Przyjaciel modelki, zaniepokojony brakiem wieści od Kateriny, starał się zaczerpnąć informacji od jej matki. Gulnara Laktionowa zapierała się, że córka wyjechała do pracy. Mężczyzna nie uwierzył w te rewelacje i postanowił zgłosić zaginięcie na policję. Nim służby zaczęły szukać Kateriny, jej zwłoki zostały odnalezione we wspomnianej walizce.

Katerina mogła umrzeć z przyczyn naturalnych. Matka dziewczyny miała trzymać jej ciało w domu przez parę dni zanim zdecydowała się na włożenie zwłok do walizki. W czasie składania zeznań była zrozpaczona. Tłumaczyła, że była w szoku po śmierci córki i zupełnie nie wiedziała co robi. Śledztwo w tej sprawie potrwa jeszcze parę miesięcy.

...

Zobacz również