Do sceny jak z horroru doszło w Moskwie, gdzie ubrana na czarno kobieta krzyczała „Allah Akbar” i wymachiwała odciętą głową dziecka. W związku z drastyczną sceną, zamknięto jedną ze stacji. 

Do zdarzenia doszło przed południem w okolicy stacji metra Pole Październikowe. Ubrana na czarno kobieta została zatrzymana przez funkcjonariusza policji, który chciał ją wylegitymować. W tym momencie kobieta wyciągnęła z torby odciętą głowę dziecka i zaczęła krzyczeć, że jest terrorystką.

– Allah Akbar! – krzyczała kobieta grożąc, że się wysadzi.

Media ustaliły, że kobieta złapana przez policjanta, pochodzi z Uzbekistanu. Najprawdopodobniej, w rosyjskiej stolicy pracowała jako niania. Wszystko wskazuje na to, że odcięta głowa należała do jej podopiecznej, 4-letniej dziewczynki. Póki co, udało się ustalić, że brutalne morderstwo ma związek ze zdradą, jakiej dopuścił się jej mąż. Psychika kobiety była zrujnowana. Zabiła dziewczynkę w mieszkaniu i ciało podpaliła. Głowę zaś schowała sobie do torebki. Nie miała przy sobie żadnych ładunków wybuchowych.

źródło: tvn24.pl

...

Zobacz również