Magdalena Ogórek została zmieszana z błotem. "Krótkie dzieje prostytucji"

Magdalena Ogórek została zmieszana z błotem. "Krótkie dzieje prostytucji"

Magdalena Ogórek po nieudanym starcie w wyborach prezydenckich z ramienia SLD przeszła na pozycje katolicko-prawicowe i rozpoczęła wielką karierę telewizyjną w TVP. Ulubienica Jacka Kurskiego zyskała w ten sposób wielu wrogów, którzy dają znać o sobie m.in. za pomocą mediów społecznościowych. Po wpisie jednego z nich dziennikarka postanowiła zareagować.

Magdalena Ogórek w 2015 roku została mianowana "aniołkiem lewicy". Przydomek ma oczywiście związek z jej urodą, bo dziś Leszek Miller z pewnością nie nazwałby jej w ten sposób, pomimo tego, że zmieniła się niewiele. W wyborach osiągnęła piąty wynik z 355 tys. głosami na koncie. Ostatecznie zajmując 5 miejsce. Swoją dalszą przyszłość związała ze stacją TVP, w której współprowadzi takie programy jak "W telewizji" czy "Studio Polska". Teraz kobieta została upokorzona przez jednego z internautów na popularnym portalu Twitter. Jednak Ogórek nie zamierza zostawić tego bez słowa.

Magdalena Ogórek zmieszana z błotem

Wpis nosi tytuł "Krótkie dzieje prostytucji politycznej w Polsce" i widnieje na nim zdjęcie, gdzie widzimy Ogórek z Aleksandrem Kwaśniewskim, Leszkiem Millerem, Jarosławem Kaczyńskim i Andrzejem Dudą. Jednak prezenterka nie zwróciła na niego większej uwagi, póki nie został przekazany dalej przez Wojciecha Czuchnowskiego. Oburzona tym, co zobaczyła, postanowiła odpowiedzieć poprzez swój własny profil. Jego wydźwięk jest bardzo wymowny, ponieważ Ogórek dziwi się w nim, że w takim przypadku nikt się za nią nie wstawił. Według niej w ten sposób zaprezentowano prawdę, jak wyglądają media walczące o prawa kobiet i politykach-hipokrytach. - Ktoś pisze tweeta: „ścierwo Ogórek”. Kto podaje dalej? Wojciech Czuchnowski z GW. Milczą panie feministki, milczą panie z PO i N, milczy Rada Etyki Mediów. Tak wygląda prawda o liberalnych mediach, wojujących o kobiety i o politykach-hipokrytach z frazesami na ustach - pisze Ogórek.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Bez wątpienia opublikowany wpis, jak i fakt, że został przekazany dalej przez dziennikarza, miał prawo oburzyć Magdalenę Ogórek. Tym bardziej że w bezpośredni sposób odnosi się on do jej osoby. Pod wpisem dziennikarki pojawiła się spora liczba komentarzy, które bronią jej, jednak znacząca większość przyznała rację autorowi kontrowersyjnej grafiki. Patrząc na odpowiedzi pani Ogórek bardzo możliwe, że dalsze rozstrzygnięcie tej sytuacji przeniesie się z internetowych witryn. W dzisiejszych czasach, kiedy dostępność do informacji jest tak powszechna, trzeba bardzo uważać na to, co się wrzuca do Internetu, jak i na to jakie treści przekazujemy dalej. screen twitter.com



  1. W Sowie i Przyjaciołach nagrano sekstaśmy
  2. Dżentelmena roku już znamy. Ziemkiewicz życzy nauczycielkom „najlepszego” i wrzuca zdjęcie z porno
  3. W Warszawie zawisły billboardy, które pogrążą Jakiego. Wyrzucił fortunę w błoto
  4. Jaką sukienkę wybrać do figury Jabłko? Postaw na nogi!
  5. Masz kundelka? Mamy genialną wiadomość. Naukowcy zabrali głos w sprawie tej “rasy”
źródło: dorzeczy.pl Następny artykuł