Magda Gessler w ostatnim odcinku „Kuchennych rewolucji” odwiedziła północ Warszawy, by pomóc strapionym właścicielom tamtejszej jadłodajni. Jak zwykle nie obyło się bez ostrych słów. Jak przebiegła najnowsza rewolucja znanej restauratorki?

Magda Gessler od 2010 roku pomogła dziesiątkom właścicieli restauracji rozsianych po całej Polsce. Zadaniem celebrytki jest zawsze skosztowanie podawanych w danym miejscu dań, wyrażenie opinii na ich temat i przeprowadzenie gruntownych zmian, mających na celu zamienienie proszącego o pomoc przedsiębiorstwa w restaurację z prawdziwego zdarzenia.

Przez ponad 20 serii show, cieszy się on niezmiennie ogromną popularnością, głównie z racji temperamentu prowadzącej, która słynie z ostrego języka. Kilka miesięcy temu miała nawet wylądować na dywaniku dyrekcji TVN z racji coraz lżejszego podejścia do właścicieli odwiedzanych przez nią restauracji.

Magda Gessler i jej kolejna rewolucja

W czwartek na antenie TVN wyemitowano 238. odcinek „Kuchennych Rewolucji”. Magda Gessler odwiedziła w nim „Karuzelę Smaku” na warszawskich Bielanach, prowadzona przez Panów Andrzeja i Zbyszka, którzy jak powiedzieli, biznes nie idzie, gdyż kojarzony jest z urzędem.

W istocie „Karuzela Smaku” zlokalizowana jest w bielańskim ratuszu. Także jej styl nie był zbytnio restauracyjny. Zdaniem właścicieli wcale nie musiał nawet taki być, gdyż klientela zmusiła ich do gotowania szybkiego i niezbyt wystawnego.

 

Magda Gessler natychmiast wyszła z inicjatywą zmian. Po spróbowaniu podanych jej potraw stwierdziła, że aby coś się zmieniło i restauracja przetrwała, musi stać się „wybitna”.

– Przekrój wszystkich takich polskich typowych dań, bardzo powierzchowne. Nic nowego tu nie ma, dlatego muszą być wybitne, żeby się utrzymali – powiedziała restauratorka.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

W "Koglu-moglu" pokochali go wszyscy. Zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach

Ostre słowa wizytówką programu

Jednym z zamówionych przez Gessler dań, był tatar wołowy. Jak można było się domyślać, nie przypadł gwieździe do gustu. Szybko poprosiła jednego z właścicieli do siebie.

Prowadząca „Kuchennych rewolucji” stwierdziła, że jest zrobiony z szynki. Co ciekawe właściciel dołączył do krytyki własnych pracowników. Swoimi słowami jednoznacznie próbował udobruchać Gessler.

– To był wypadek przy pracy. Jestem w szoku, że pracownicy wyciągnęli jakąś padlinę mrożoną – powiedział.

Ostatecznie jednak rewolucja się udała. Magda Gessler narzuciła miejscu kuchnię przedwojennej Warszawy, stawiając na dania mięsne, mocno przyprawione i smaczne. Po powrocie na miejsce, choć dania nie były tak pyszne, jak w dniu nowego otwarcia, prowadząca pochwaliła restaurację, która od tej pory nazywa się „Bielany Bielany”.

– Niech to miejsce się rozkręci jak porządna karuzela, a wtedy myślę, że będzie bardzo smacznie – powiedziała na koniec.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. W rodzinie Meghan Markle właśnie bryluje Polak! Mało kto o tym wie
  2. Kinga Rusin nie będzie zadowolona. Tomasz Lis ujawnił bardzo intymne szczegóły ich związku
  3. Totalna porażka Rossmanna. Spełnił się czarny scenariusz
  4. PO LATACH ODDALI PSA DO SCHRONISKA, SPĘDZIŁ Z NIMI CAŁE ŻYCIE. POWÓD ROZRYWA SERCE
  5. Jak ubrać się do adwokata? Dowiedz się jak się przygotować

Czy oglądasz "Kuchenne rewolucje"?

Loading ... Loading ...

TVN dał im 5 minut sławy. Jedni je wykorzystali, pozostali odeszli w zapomnienie

źródło: jastrzabpost.pl

Zobacz również