Magda Gessler nabija się z Polaków, bo nie zostawiają napiwków. Przestaniecie się dziwić, gdy zobaczycie jej kosmiczne ceny

Magda Gessler nabija się z Polaków, bo nie zostawiają napiwków. Przestaniecie się dziwić, gdy zobaczycie jej kosmiczne ceny Źródło: instagram/magdagessler_official/

Magda Gessler jest jedną z najpopularniejszych restauratorek w Polsce, co w głównej mierze zawdzięcza własnemu programowi, który zapewnił jej ogromną sławę. Jako właścicielka kilku lokali, starannie dba nie tylko o dobro klienta, ale również pracowników, a co za tym idzie - o napiwki, przez które nabijała się z Polaków.

Magda Gessler cieszy się niesłabnącą sławą, dzięki czemu do każdego z miejsc, które wypromowała swoim nazwiskiem, przybywają tłumy Polaków. Fani restauratorki, ale i ciekawscy jej kuchni, stawiają się w lokalach, by móc skosztować dań z jej przepisów. Ona sama niezwykle cieszy się, gdy może zamienić choć słowo ze swoim wielbicielem, jednak jak się okazuje, bacznie czuwa nad tym, jacy klienci pojawiają się w jej restauracjach. Uwadze Gessler nie umyka kwestia napiwków, których Polacy często nie zostawiają. 

Kosmiczne ceny w restauracjach Magdy 

W "Kuchennych rewolucjach" celebrytka wielokrotnie powtarzała uczestnikom, jak ważne są ceny dań, które niemalże za każdym razem kazała obniżać. Magda zarządzała, że nie powinny przekraczać 30 złotych, a niekiedy nawet wynosić mniej niż 15 złotych. Jak się okazuje, w swoich lokalach, gwiazda TVN-u nie ma zamiaru stosować się do tych wytycznych, a ceny w "U Fukiera" czy "Ale Gloria" potrafią zwalić z nóg. 

Za zaledwie jednego pączka zapłacimy u Magdy aż 9 złotych, zatem jeżeli podczas tłustego czwartku ktoś lubi sobie pofolgować, tam może roztrwonić potężne pieniądze. Co więcej, za zupę gulaszową węgierską będziemy zmuszeni zapłacić 32 złote, a jeżeli mamy ochotę na kaczkę po polsku, winniśmy liczyć się z kosztem 95 złotych. Warto zaznaczyć, że nie jest to najwyższa cena, bowiem w "Ale Gloria" za stek z polędwicy argentyńskiej zapłacimy 119 złotych. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Magda Gessler nabija się z Polaków bo nie zostawiają napiwków? 

Nie jest tajemnicą, że wielu Polaków skąpi na nawet kilkuzłotowy napiwek. Jeżeli wybieramy się do tak rozsławionych restauracji, gdzie za obiad zapłacimy nawet 200 złotych, nie trudno się dziwić, że niektórzy odmawiają dodatkowych kosztów. Jak się jednak okazuje, w restauracjach Magdy wcale nie musimy tego robić, bowiem ona sama dokładnie o wszystko zadbała, szydząc tym ze skąpstwa Polaków. 

Dzisiaj grzeje: 1. Dramat polskiej piosenkarki. Jej kochanek popełnił samobójstwo, znaleziono go w wannie z workiem foliowym na głowie

2. Napalona fanka zaliczyła wpadkę z Michałem Szpakiem. Okropne i zboczone oszustwo
   
Prawdopodobnie mało kto wiedział, że Gessler narzuciła klientom napiwek. Do każdej ceny, jaka widnieje w menu, dodała 20% za serwis. Ci, którzy byli świadomi, że niekiedy zostawiają w jej lokalach podwójny napiwek - jeden narzucony przez restauratorkę i jeden dobrowolny - uważają, że takim sposobem celebrytka zadrwiła ze swoich klientów.  

Najlepsze newsy dnia:

  1. Potrzebujesz gotówki? Jest bardzo prosty sposób nawet na killka tysięcy złotych
  2. Polska aktorka wzięła ślub w tajemnicy! Piękność wyszła za 19 lat starszego milionera [ZDJĘCIA]
  3. Ojciec usłyszał dziwny dźwięk z pokoju dziecka. Gdy wszedł do środka, zamurowało go. Wszystko nagrał
  4. Tadeusz Rydzyk angażuje Polaków w wybory. Słuchacze Radia Maryja poszczą w intencji PiS
  5. Nie żyje legendarna dziennikarka. Przegrała walkę z nowotworem
  6. TVN: Koszmarne skutki dzisiejszej ulewy. Dwie osoby ranne, setki powalonych drzew

Źródło: plotek  

Następny artykuł