Magda Gessler była w miejscowości Krzysztofa Jackowskiego, usłyszała i zobaczyła fatalne rzeczy. "Sekta diabelska"

Magda Gessler była w miejscowości Krzysztofa Jackowskiego, usłyszała i zobaczyła fatalne rzeczy. "Sekta diabelska" Źródło: .

Magda Gessler w swoim życiu odwiedziła tyle miejsc, że nie sposób ich zliczyć. Jednak nie było jej jeszcze w Człuchowie, miejscowości, w której mieszka znany jasnowidz Krzysztof Jackowski. Co tam się dokładnie wydarzyło, wiedzą tylko świadkowie.

Magda Gessler kończąc swoją wizytę w Człuchowie, wyjeżdżała stamtąd na miękkich nogach. Czegoś takiego jeszcze nie było dane jej przeżyć. Podczas pobytu nie szczędziła słów takich jak "sekta diabelska" i "ja pie**ole".

Magda Gessler nie bała się pojechać do miasta znanego jasnowidza

Znana restauratorka wybierając się do Człuchowa kompletnie nie wiedziała, co ją czeka. Jechała tam z duszą na ramieniu. W końcu znalazła się u celu swojej podróży - nieprzynoszącym zysków bistrze. Lokal miał zostać zamknięty już kilka razy, ale nie zgadzał się na to drugi właściciel, czyli żona szefa. W sumie zadłużyli się na całe 150 tysięcy złotych. Magda Gessler zamówiła podstawowe, łatwe do zrobienia dania, które miały pokazać czy kucharze są gotowi na więcej.

Pomidorówka była średnio jadalna, za to rosół został skomentowany dosadnie: "Ja pie**olę, sama sól. To woda morska z makaronem". Magda Gessler dodała, że to dwie najgorsze zupy, jakie kiedykolwiek jadła w życiu. Dania mięsne okazały się być "jednym wielkim gównem". Składniki nie były pierwszej jakości i zawierały ogromną ilość tłuszczu. Jasnowłosej pogromczyni kucharzy posmakował jedynie kotlet de volaille z surówką, a placek ziemniaczany usmażony przez samą właścicielkę pogrążył ich nadzieje. Gessler szybko uciekła z lokalu.

"Dlaczego wy prowadzicie coś, o czym nie macie pojęcia?"

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Reklamy o pysznym jedzeniu, którymi obklejone było bistro, okazały się być jednym wielkim kłamstwem.

- Kto ma odwagę napisać takie rzeczy, o tak ohydnym jedzeniu? Dlaczego wy prowadzicie coś, o czym nie macie pojęcia? - dopytywała się Magda Gessler. Drugi dzień Kuchennych Rewolucji tradycyjnie spędziła w kuchni wyrzucając połowę rzeczy, w tym mikrofale.

Dzisiaj grzeje: 1. Małżeństwo brało razem prysznic, gdy nagle żona zauważyła pewien szczegół. Od razu zażądała rozwodu
2. Seniorzy martwią się o swoje emerytury. Nadchodząca waloryzacja jest zagrożona, powód może rozwścieczyć wielu

Pracownicy obsługiwali gości ubrani na czarno, dlatego od razu zostali nazwani "sektą diabelską". To był trudny dzień, bowiem właściciele doprowadzi lokal do takiego stanu, że Magda Gessler musiała zaczynać kompletnie od początku. Została zmieniona karta, wygląd i nazwa bistro - od teraz to "Prosto z Targu". Ryby i warzywa miały stać się podstawą menu. Niestety, przy okazji kolejnej wizyty restauratorka otrzymała przypaloną karkówkę i zupę jarzynową, której nie dało się jeść.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Seniorzy mogą POŻEGNAĆ SIĘ z dodatkowymi pieniędzmi z waloryzacji emerytur. Wygrało 500 plus
  2. Nagłaśniamy: antysemicki i antyromski żart w polskiej gazecie
  3. Katarzyna od 5 lat ciągle jest w ciąży i jest z tego dumna. "Nie rozumiem kobiet, które poprzestają na jednym dziecku"
  4. 18-latek i 14-latka pili w parku alkohol. Później poszli na cmentarz, zrobili tam obrzydliwą rzecz, która nie mieści się w głowie
  5. Zadzwoniła do matki mordercy swojej córki. Powiedziała jej słowa, które prawie żadnej matce nie przeszłyby przez gardło

Źródło: Fakt

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News