Macierewiczowi puściły nerwy. Ostro jak nigdy o prezydencie

Macierewiczowi puściły nerwy. Ostro jak nigdy o prezydencie Źródło: fot. pixabay.com/wikimedia.org

Konflikt między MON a Pałacem Prezydenckim jest niczym kolejka górska, momentami zwalnia, by następnie ruszyć z pełną siłą. Tym razem minister obrony uderzył jak nigdy wcześniej. Antoniemu Macierewiczowi puściły nerwy.

W tej odsłonie trwającej już od kilku miesięcy, napiętej sytuacji na linii Macierewicz-Duda, ten pierwszy wskazał na problem, jaki według niego stwarza prezydent swoimi działaniami. Chodzi o ważny aneks do raportu o Wojskowych Służbach Informacyjnych, który znalazł się nie tam, gdzie Antoni Macierewicz by sobie życzył. Minister stwierdził także, że zachowania głowy państwa nie rozumie. - Prezydent Andrzej Duda powinien przekazać ten aneks jako materiał dowodowy do szefa SKW. Trudno zrozumieć, dlaczego pan prezydent utrudnia działania służbom. Istotą problemu jest, więc nie brak publikacji, ale to, że aneks znajduje się nie tam, gdzie być powinien - wyznał w rozmowie z "Do Rzeczy".

Ponownie o nominacjach

Szef resortu obrony wspomniał także o sprawie nominacji generalskich, których Andrzej Duda nie dokonał w akcie sprzeciwu wobec traktowania jego doradców. Macierewicz skrytykował tę decyzję, tłumacząc, że polska armia, będąca w trakcie przebudowy, potrzebuje doświadczonych dowódców. - Uważam, że źle się stało, iż pan prezydent zablokował proces nominacji generalskich. Polska armia musi być rozbudowywana i potrzebuje nowych dowódców operacyjnych - dodał. źródło: wp.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News