Macierewicz we łzach. Koniec apeli smoleńskich, jakie znamy

Macierewicz we łzach. Koniec apeli smoleńskich, jakie znamy Źródło: screenshot/wp.tv

Antoni Macierewicz otrzymał potężny cios od kolegi z partii.  To koniec apeli smoleńskich. Były szef Ministerstwa Obrony Narodowej w płaczu.

Tego polityk kojarzony z podkomisją badającą przyczyny katastrofy smoleńskiej się nie spodziewał. Antoni Macierewicz będzie jednak musiał przeboleć, że tradycja którą zapoczątkował, teraz została brutalnie zakończona. ZOBACZ TAKŻE: Zaskakujące wyznanie Macierewicza: Przebierałem się za kobietę Tę przykrość Macierewiczowi zrobił jego następca na stanowisku szefa MON Mariusz Błaszczak. Tajemnicą poliszynela jest, iż politycy nie darzą się sympatią. Nominaci Macierewicza zastępowani są ludźmi nowego szefa resortu.

Koniec apeli smoleńskich

Zgodnie z decyzją Błaszczaka apele smoleńskie nie będą już obowiązkowe. Koniec z tradycją asysty honorowej żołnierzy Wojska Polskiego. - "Apele smoleńskie" nie będą obowiązkowe, gdy organizator uroczystości będzie chciał mieć wojskową asystę honorową. Sprzątania po Macierewiczu ciąg dalszy - pisze jeden z internautów na Twitterze. ZOBACZ TAKŻE: Jackowski nie ma wątpliwości! Macierewicz w końcu zostanie...

Komentarz wiceministra obrony narodowej

Sprawę skomentował również wiceszef resortu obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz. - Nie ma czegoś takiego jak "apele smoleńskie" - to pojęcie stworzyły media. Są apele pamięci i w ich czasie oddajemy hołd wszystkim tym, którzy na przestrzeni dziejów oddali życie w służbie Ojczyzny. Treść tych apeli jest dość płynna w zależności od uroczystości, a o ich treści decyduje MON. W kwestii apeli poruszamy się w jasno określonych ramach, które precyzują obowiązujące przepisy - oświadczył polityk. Źródło: se.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News