Dymisja Beaty Szydło i nominacja na stanowisko premiera Mateusza Morawieckiego oznaczają spore tarapaty dla Antoniego Macierewicza. Dywagacje na temat przyszłości szefa MON wydają się poważnie niepokoić polityka, który coraz częściej wspomina o swoim odwołaniu.

Podczas ostatniego spotkania Klubów „Gazety Polskiej” w Spale minister obrony narodowej omawiał głównie kwestię katastrofy smoleńskiej. Polityk przy okazji odniósł się również do swojej ewentualnej dymisji.

Szef MON ostrzega

Antoni Macierewicz wygłosił tyradę, którą można skonkludować w ten sposób, że obecny szef MON jest gwarantem wierności i patriotyzmu polskiej armii.

Proszę, możecie mnie dowolnie odwoływać. Ale jeżeli chcecie, aby armia polska, była armią polską, a nie armią, która na rozkaz rosyjski, oskarża własnych pilotów, że zabili własnego prezydenta, żeby ukryć zbrodnię dokonaną przez kogo innego. Jeżeli chcecie ode mnie, abym ja promował i utrzymywał takich dowódców (…), to nigdy tego nie zrobię – perorował Macierewicz.

Sztuczna mgła, bomba i sabotaż - popularne teorie spiskowe o Smoleńsku [ZDJĘCIA]


Te MEMY najlepiej podsumowują 2 lata rządów PiS!

...

Zobacz również