Macierewicz doniósł na kolegę z opozycji. "Powiedział za dużo"

Macierewicz doniósł na kolegę z opozycji. "Powiedział za dużo"

Ta historia może położyć cień na legendę Antoniego Macierewicza, jako niezłomnego opozycjonisty w czasach PRL. Jak się okazuje, jego kolega niemal nie trafił przez niego do więzienia.

Chodzi o Wojciecha Onyszkiewicza, którego sowimi zeznaniami omal nie pogrążył Antonii Macierewicz. Obecny szef MON w czasie przesłuchania opowiedział o ulotkach, które ukrywał jego kolega. - Antek zeznał nie tylko o tym, co wynikało z moich słów, ale także wyjawił informację związaną z rewizją u mnie w domu, którą przeprowadziła wcześniej SB. Chodziło o stosy ulotek od studentów do robotników, które przechowywałem w piwnicy, a których cudem nie znaleziono w trakcie przeszukania - wspomina Onyszkiewicz. Wyznaje, że mimo iż Macierewicz "powiedział za dużo", to nie ma do niego żalu. Szczęśliwie dla niego sprawa rozeszła się po kościach. - Ostatecznie nie zostałem aresztowany, bo nastąpiła zmiana polityki władz PRL. Władze postanowiły skupić się na wątku tzw. komandosów, a nie na studentach czy robotnikach - dodaje opozycjonista z czasów PRL. źródło: natemat.pl

Następny artykuł