Ma przekichane! Prokuratura zabiera się za Rydzyka

Ma przekichane! Prokuratura zabiera się za Rydzyka Źródło: fot. screenshot TVN

Ojciec Tadeusz Rydzyk może wpaść w niemałe kłopoty po tym, jak Prokuratura postanowiła przyjrzeć się jego finansom. Jeśli śledczy wykryją jakiekolwiek nieprawidłowości, jego toruński sen może skończyć się w sekundę. Sprawa jest o tyle ciekawa, że duchowny sam na siebie ściągnął potencjalne nieszczęście.

Niedawno sieć podbiło nagranie, na którym o. Rydzyk, doskonały biznesmen i popularny duszpasterz opowiada niewiarygodną historię pochodzenia aut z floty jego radia i telewizji. Choć audycja, której jest częścią, pochodzi z 2016 roku, dopiero teraz zyskało sławę. ZOBACZ TAKŻE: Ogromne dofinansowanie. Rydzyk dostanie kolejne miliony od PiS Według relacji redemptorysty dwa drogie samochody podarował Rodzinie Radia Maryja bezdomny warszawianin, Pan Stanisław. Pieniądze na ich zakup wygrał rzekomo na loterii. Zdaniem Rydzyka mężczyzna wygrał sporą sumę, bo aż milion trzysta pięćdziesiąt tysięcy złotych. - Akurat ten samochód dostaliśmy, nie wiecie o tym, od bezdomnego [...] Tak, dwa samochody dostaliśmy. Przyjechał bezdomny i dał nam dwa samochody - powiedział Tadeusz Rydzyk. ZOBACZ TAKŻE: Nigdy o nim nie słyszeliście. To on steruje Rydzykiem i Kaczyńskim Czy to możliwe? Kierownik Telewizji Trwam i Radia Maryja twierdzi, że jak najbardziej tak. Rydzyk na poparcie swojej opowieści dodał, że bezdomny był studentem stołecznej Akademii Wychowania Fizycznego. Określony przez księdza-celebrytę jako "bardzo ciekawa postać" mężczyzna, miał już także w momencie nagrywania audycji nie żyć.

Prokuratura zabiera się za Rydzyka

Sprawa majątku własnego o. Rydzyka i jego przedsiębiorstw od wielu lat budzi ogromne kontrowersje. Zakonnik wielokrotnie oskarżany był o wyłudzanie środków od starszych osób, czy układy z państwem polskim, które dawały mu miliony złotych. ZOBACZ TAKŻE: Nagranie Telewizji Trwam robi furorę w sieci! „Jak oni mogli to wypuścić?” (video) Nie wiadomo także,  dlaczego Rydzyk postanowił opowiedzieć historię aut od bezdomnego. W każdym razie zainteresowała ona posła Nowoczesnej, Adama Szłapka, który złożył w tej sprawie donos do toruńskiego Urzędu Skarbowego oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego. - Auta pochodzą z niewiadomego źródła, więc powinny to sprawdzić odpowiednie służby - mówił wówczas polityk. ZOBACZ TAKŻE: Zaufał mu papież Polak. Wpadł przez pedofilię CBA zainteresowało się tajemnicą Rydzyka i poleciło śledczym, by zbadali pochodzenie samochodów. Nie wiadomo, kiedy rozpocznie się postępowanie. Księdza może czekać sroga kara za korupcję i kłamstwa. Jeśli jednak dochodzenie potwierdzi jego wersję, przejdzie do historii jako jedna z najbardziej niesamowitych opowieści w polskim Kościele. źródło: se.pl
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News