Gigantyczna wpadka w "M jak miłość"! Przejdzie do historii jak śmierć w kartonach

Gigantyczna wpadka w "M jak miłość"! Przejdzie do historii jak śmierć w kartonach Źródło: Screen/youtube/Polskie seriale

"M jak miłość" to bez wątpienia kultowy polski serial, jednak i w takich zdarzają się błędy i pomyłki. Właśnie tak stało się tym razem, twórcy bowiem dopuścili do gigantycznej wpadki, która swoim rozmachem może przejść do historii serialu, podobnie jak legendarna śmierć Hanki Mostowiak w kartonach.

"M jak miłość" pojawiło się na ekranach w 2000 roku i od początku sugerowano, że format może zdobyć miano jednego z najbardziej rozpoznawalnych, polskich seriali. Wielowątkowa fabuła, liczne zwroty akcji oraz świetnie dobrana ekipa aktorska sprawiły, że produkcja rzeczywiście szybko zdobyła serca milionów Polaków, którzy licznie gromadzili się przed telewizorami, zapewniając TVP kolosalne zyski. 

Sytuacja ta nie zmieniła się od lat, a "M jak miłość" wciąż cieszy się wielką popularnością, jednak nawet taki gigant czasem nie może uniknąć błędów i pomyłek. Choć bez wątpienia przy formacie pracują profesjonaliści, teraz zespół dopuścił do gigantycznej wpadki. Podobnie jak śmierć Hanki Mostowiak, granej przez Małgorzatę Kożuchowską, w kartonach, może przejść do historii i zapaść głęboko w pamięci fanów. To, co zobaczymy na ekranach, jest tak poplątane, że nie da się tego zrozumieć. 

Wszystko zacznie się od przerażającego wypadku Anki

Już w 1429. odcinku "M jak miłość", który będzie miał swoją emisję w najbliższy poniedziałek, dojdzie do przerażającego wypadku Anki. Po rozmowie z Magdą pod domem na Saskiej Kępie, była kochanka Budzyńskiego niespodziewanie wpadnie pod samochód. Cała sytuacja będzie wyglądała bardzo poważnie, a poszkodowana przewieziona zostanie do szpitala, gdzie specjaliści zajmować się nią będą aż do wieczora. 

W zrozumieniu wpadki jednak nie jest istotne samo wydarzenie, a jego umiejscowienie w czasie. Otóż wypadek zdarzy się w niedzielne popołudnie, dzień po chrzcinach u Zduńskich. I teraz zaczyna się prawdziwa zagmatwana wpadka, która zapisze się grubymi literami w historii "M jak miłość". 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM:

"M jak miłość" zalicza gigantyczną wpadkę

Okazuje się, że podczas wypadku Anki w niedzielę, równolegle obserwować możemy sceny ze szpitala psychiatrycznego, w którym Artur odwiedzi swoją lekarkę w gabinecie. Okazuje się, że mimo iż te dwa wątki dzieją się w tym samym czasie, w psychiatryku jest dzień wcześniej. 

- Co pani tu robi w ten sobotni wieczór? - pyta Skalski panią doktor, mimo iż wiemy, że jest niedziela. 

Gdyby komuś jeszcze było mało wpadek, uspokajamy - to jeszcze nie koniec. Okazuje się, że Joasia oraz Michał tego wieczora spotkali się na romantycznej kolacji, u nich jednak również jeszcze nie ma niedzieli - trwa sobotni wieczór. Dowodem na to jest rozmowa Ani z Agnieszką kolejnego (poniedziałkowego) poranka, która rozpoczyna się od słów: "Przepraszam, że ci taką pobudkę zrobiłam w niedzielny poranek...". 

Na podsumowanie całej parady wpadek mamy scenę w szpitalu, gdzie odwiedzić Ankę przyjdzie Magda i Andrzej. Choć weekend już dawno mamy za sobą, oni jednak wciąż przeżywać będą niedzielę, czym dobitnie udowodnią, że twórcy nieco stracili kontrolę nad czasem. 

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Legendarna polska aktorka zginęła tragicznie razem z mężem. Mogła zrobić międzynarodową karierę
  2. Omenaa Mensah pokazała ojca. Tak doskonałych zębów nie ma chyba żaden Polak! 
  3. Andrzej Duda ma ważną wiadomość dla wszystkich Polaków. Każdy powinien to przeczytać
  4. Andrzej Duda ma ważną wiadomość dla wszystkich Polaków. Każdy powinien to przeczytać
  5. Nie żyje gwiazda seriali Polsatu. Przed śmiercią nagle zmieniła testament, wielkie poruszenie!

Źródło: Super Express

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News