„M jak miłość” to serial, bez którego większość telewidzów nie wyobraża sobie Telewizji Polskiej. Losy rodziny Mostowiaków od lat towarzyszą milionom polskich telewidzów i nic nie zapowiada tego, żeby w najbliższej przyszłości się to zmieniło. Wraz z popularnością serialu wiele osób z nim związanych uzyskało status niekwestionowanej gwiazdy. Jedna z nich zaliczyła właśnie spektakularny upadek.

„M jak miłość” stało się prawdziwym fenomenem w rodzimej telewizji. Serial od samego początku przypadł do gustu widzom, którzy całymi milionami zasiadają przed odbiornikami w oczekiwaniu na rozpoczęcie kolejnego odcinka.

Do tak dużego sukcesu przyczyniła się szczególnie jedna osoba. Pomimo wielkiego uwielbienia dla niej, fani nie mogą wybaczyć jej tego, co stwierdziła w jednym z programów na żywo.

„M jak miłość” – fani wściekli na gwiazdę produkcji

„M jak miłość” nie odniosłoby tak wielkiego sukcesu gdyby nie ciężka i wieloletnia praca Ilony Łepkowskiej, która od samego początku tworzy scenariusze do serialu. Wszelkie historie, które przez lata pasjonowały widzów, wyszły spod jej ręki. Można pokusić się o stwierdzenie, że bez niej nie byłoby rodu Mostowiaków.

Scenarzystka dopiero co gościła w programie „Fakty po faktach” w TVN24. Wspólnie z profesorem Tomaszem Płudowskim i dominikaninem Pawłem Gużyńskim wzięła udział w dyskusji w dużej mierze poświęconej przemocy seksualnej. Nie zabrakło poruszania tak ciężkich tematów jak pedofilia w kościele, molestowanie seksualne czy gwałty.

Pojawił się również wątek tego, dlaczego ofiary takich haniebnych czynów potrafią przez lata milczeć o tym, co się stało. Jako jeden z przykładów podano sytuację Kathryn Mayorga, która dopiero po dziewięciu latach postanowiła wyjawić, że padła ofiarą gwałtu dokonanego przez nikogo innego, a samego Cristiano Ronaldo. Ku zdziwieniu wszystkich w studio, Ilona Łepkowska stwierdziła, że po takim czasie nie ma co roztrząsać tematu.

– Moim zdaniem jest za późno na takie żale (…) Sama sobie tym szkodzi – powiedziała scenarzystka.

To nie był jednak koniec bulwersujących słów autorki sukcesu „M jak Miłość”.

– Jest różnica miedzy zgwałceniem 14-letniego ministranta a dorosłej kobiety – powiedziała w dalszej części programu.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Musiały to mocno przeżyć! Gwiazdy, które straciły swoich najbliższych

Telewidzowie po prostu nie dowierzali w to co usłyszeli.

– Czy ja oglądam Ilonę Łepkowską (chyba), która mówi, że to wina zgwałconej kobiety, że Ronaldo ją zgwałcił i tego wcześniej nie podała do informacji publicznej? – pyta retorycznie jedna z internautek.

– Łepkowska po stwierdzeniu, że „jest różnica miedzy zgwałceniem, 14 letniego ministranta, a dorosłej kobiety” powinna jako ekspert komentować filmy pornograficzne – stwierdza jeden z twitterowiczów.

– Słuchacie Łebkowskiej o ofiarach molestowania? To niewyobrażalne, co ta kobieta wygaduje. Wystarczy poświecić pół godziny, żeby się dowiedzieć, dlaczego ofiary gwałtów latami milczą. Ale po co. Jak jest się gwiazdą, można publicznie bredzić, co ślina na język przyniesie – dodaje kolejna komentująca.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Katolicy nie mogą uwierzyć! Tak umierała Anna Przybylska, ujawniono po latach 
  2. Horoskop dzienny na wtorek 23.10.18 dla wszystkich znaków zodiaku. Co Cię czeka? 
  3. Szczeniak z krzyżówki ogromnego rottweilera i buldożka. Wygląda niesamowicie
  4. Ile zarabia Agnieszka Chylińska? Zarobki gwiazdy to kosmos
  5. Ostra awantura i dzika impreza w hitowym show TVN! Odbierze wam mowę 

Kiedyś wielkie gwiazdy telewizji, a dziś? [ZDJĘCIA]

Zobacz również