Producenci "M jak miłość" powiedzieli dość! Musieli podjąć straszną decyzję

Producenci "M jak miłość" powiedzieli dość! Musieli podjąć straszną decyzję

W serialu "M jak miłość" ostatnio naprawdę wiele się dzieje. Fabuła trzyma w napięciu, a producenci dbają o to, żeby wszystko było na najwyższym poziomie. Teraz powiedzieli dość i podjęli straszną decyzję. Nie każdy widz będzie zadowolony.

"M jak miłość" jest wprost uwielbiane przez setki tysięcy osób. Według statystyk jest to jeden z seriali z największą oglądalnością w Polsce. Produkcja od lat potrafi wprawić fanów w wielki zachwyt i pokazać kino na najlepszym poziomie.

Producenci "M jak Miłość" podjęli decyzję

O to wszystko dbają producenci serialu, którzy pragną, aby wciąż był on jednym z najlepszych w kraju. Są jednak rzeczy, na które nie mogą sobie pozwolić i przestrzegają przed tym aktorów, którzy występują w serialu. Musieli podjąć straszną decyzję w stosunku do jednego z aktorów. Zapłacił za to najwyższą cenę. Chodzi o Filipa Gurłacza, który w serialu "M jak Miłość" wciela się w role policjanta Roberta Wrońskiego. Nie jest długo w produkcji, bo od 2018 roku, ale bardzo szybko zaskarbił sobie serca wielu fanów. Długo jednak nie nacieszyliśmy się jego widokiem. Producenci postanowili, że będzie musiał odejść z serialu. Wszystko za sprawą tego, że Gurłacz dołączył do obsady innego, podobnego serialu. Producenci nie mogą sobie pozwolić, aby któryś z aktorów był nielojalny wobec nich i postanowili ukarać aktora. Jedna z osób związanych z produkcją wypowiedziała się dla WP. - Twórcy "M jak miłość" cenią sobie lojalność. Dla producenta Tadeusza Lampki widz jest najważniejszy. Nie może być sytuacji, że jeden aktor pojawia się w kilku podobnych do siebie serialach. Decyzja mogła być więc tylko jedna. Filip wylatuje - mówi informator.

To nie pierwszy aktor, który odchodzi

"M jak miłość" przeżywa teraz swoisty kryzys. W zeszłym roku odeszła dwójka równie popularnych aktorów. Olga Frycz oraz Kacper Kuszewski nie grają już w serialu. Aktorka wyznała, że nie żałowała swojej decyzji:



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Pierwszy raz na planie pojawiłam się 8 lutego 2013 roku. Nie wiedziałam, że przygoda z "emką" trwać będzie aż 4 i pół roku. To był dziwny czas... W dniu 30. urodzin podjęłam decyzję, że czas pożegnać się z serialem i rozpocząć kolejny zawodowy etap w moim życiu. Decyzja nie była trudna. 30 czerwca był moim ostatnim dniem zdjęciowym na planie, ale jeszcze będziecie mogli oglądać mnie w serialu przez kilkadziesiąt następnych odcinków - napisała Olga Frycz. Twórcy serialu na pewno zadbają o to, aby bohaterów, którzy odchodzą, zastąpić innymi i sprawić, by wątek znowu był ciekawy. Fani już nie mogą się doczekać nowych odcinków.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Gdzie mieszka Maryla Rodowicz? Gwiazda mieszka jak prawdziwa KRÓLOWA! Zemdlejecie z zachywtu
  2. Córka prezydenta jest oszałamiająco PIĘKNA! Aż trudno uwierzyć, co robi ze swoim życiem 
  3. Basia Kurdej-Szatan ma nowy dom! Jak mieszka gwiazda?
  4. Boczek z „Kiepskich” zmienił się nie do poznania! Opadną wam szczęki
  5. Magda Gessler właśnie PORAZIŁA fanów. Sympatykom odebrało mowę
  Następny artykuł