Szumowski potwierdził, idą duże zmiany. Wielu Polaków jest bardzo rozczarowanych

Szumowski potwierdził, idą duże zmiany. Wielu Polaków jest bardzo rozczarowanych Źródło: Jan Bielecki/East News

Łukasz Szumowski, minister zdrowia, potwierdził, ogromne zmiany, które czekają na nas w przyszłości. Mnóstwo Polaków jest rozczarowanych, a nawet oburzonych. Nowe przepisy stworzą ogromne pole do nadużyć.

Łukasz Szumowski zatwierdził poważne zmiany, jakie czekają nas w niedalekiej przyszłości. Polacy są oburzeni, nowe przepisy grożą nepotyzmem. Studenci, rezydenci oraz związkowcy szykują się do protestów. Nowa wersja ustawy stworzy otwartą furtkę do przeróżnych nadużyć. Obywatele nie chcą się zgodzić na coś takiego. 

Łukasz Szumowski potwierdził, nadchodzą ogromne zmiany

Kilkanaście lat w ustawie o zawodzie lekarza wprowadzono system rezydencki. Miał on położyć kres systemowi kastowemu w służbie zdrowia. Przed wprowadzeniem tego systemu bardzo powszechnym zjawiskiem było "dziedziczenie zawodu z ojca na syna". Jeżeli pochodziłeś z rodziny lekarskiej, miałeś bardzo duże szanse na to, by również zostać lekarzem ze względu na znajomości, wskutek czego ogromna liczba specjalizacji była blokowana. Zdolni studenci niepochodzący z rodzin lekarskich mieli marne szanse na wymarzony zawód.

Oprócz zamykania zawodu lekarza w ryzach rodziny, istniało również ogromne pole do wykorzystywania studentów i przyszłych lekarzy. Pracodawca mógł bezkarnie dokonywać nadużyć i wykorzystywać pracowników. Nawet jeśli szkoliłeś się w konkretnej specjalizacji, pracodawca mógł wysłać cię na SOR, ponieważ tak akurat zdecydował, z czym nie było dyskusji.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

System rezydencki miał położyć kres takim zachowaniom. Polega on na tym, ze za pracę w trakcie szkolenia płaci ministerstwo, a nie miejsce, w którym odbywa się szkolenie. Jasno określone zasady współpracy niosły ogromną ochronę dla podopiecznych. Uniemożliwia, a w każdym razie na pewno bardzo utrudnia wykorzystywanie młodych pracowników. Przy staraniu się o miejsce na szkoleniu ma znaczenie wynik egzaminu, a nie to, czy pochodzisz z rodziny lekarzy.

Nowa ustawa zakłada powrót do dawnych czasów w zawodzie lekarza i dentysty. 28 maja 2020 została przegłosowana w Sejmie, a dzień później przekazana do Senatu. Urzędnicy, a w szczególności minister Szumowski, są zwolennikami nowego zapisu, który zakładałby doliczenie do punktów za egzamin lekarski pięciu punktów za list intencyjny. Taki miałby wystawiać przyszły kierownik specjalizacji. Nietrudno zgadnąć, że łatwiej otrzymają go osoby, które mają w rodzinie oraz znajomych lekarzy.

Dzisiaj grzeje: 1. Polacy dostają pilne SMS-y. Ministerstwo apeluje, koniec już za kilka dni

2. Dramatyczne wydarzenia pod Sejmem. Trwa akcja ratunkowa

Pięć punktów wydaje się niewielką liczbą, jednak biorąc pod uwagę zwiększającą się z każdym rokiem liczbę studentów, mogą one zdecydować o przyszłości takiego absolwenta. Polacy są oburzeni nowym przepisem, wielu podkreśla, że chce leczyć się u wykwalifikowanych lekarzy, a nie tych, którzy mają znajomości lub wypchany portfel. Nowe przepisy niestety takim osobom dadzą pierwszeństwo w walce o przyszły zawód.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Bób towarem luksusowym? Nie uwierzycie, ile kosztuje kilogram, w 2018 roku płaciliśmy o wiele mniej
  2. Absolutny skandal na meczu Ekstraklasy. Kibol wtargnął na murawę i rzucił się na piłkarza
  3. Rząd ma czas tylko do północy, żeby znieść ważny zakaz. Od decyzji zależy los wielu Polaków
  4. W przedszkolu zainstalowano kamerę. Tego samego dnia doszło do porażającej sceny, wszystko się nagrało
  5. Wnuk byłego prezydenta został skazany. Więzienie i kara finansowa za dwa pobicia
  6. Rzecznik rządu zabrał głos. Przed wyborami wrócą obostrzenia?

Źródło: Onet

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News