Tajemnicza kontuzja Piszczka. Nikt nie wie, co mu jest

Tajemnicza kontuzja Piszczka. Nikt nie wie, co mu jest Źródło: Screenshot z youtube.com/Bundesliga

Łukasz Piszczek doznał kontuzji w styczniu. Od tamtej pory nikt nie wie, co dzieje się ze znanym i lubianym sportowcem Borussii Dortmund. Kiedy powróci na boisko? Wygląda na to, że nie zagra w kolejnym meczu.

Łukasz Piszczek doznał poważnej kontuzja, która na długo wykluczyła go z boiska. Nie brał on udziału w kolejnych starciach u boku swoich kolegów z drużyny Borussii Dortmund.

Media przez długi czas zastanawiały się nad tym, co dokładnie stało się piłkarzowi. Jego ostatni mecz miał miejsce 9 lutego, gdy ten razem z Borussiią grał przeciwko Hoffenheim. Ostatecznie mecz skończył się wynikiem 3:3. W późniejszym czasie nie mogliśmy już zobaczyć Łukasza Piszczka na boisku, co bardzo zasmuciło jego fanów, a także wielbicieli zespołu, w którym to Piszczek od czasu do czasu pełnił nawet funkcję kapitana.

Co się dzieje z Piszczkiem?

Za każdym razem, gdy media dowiadywały się o jego niedyspozycji zastanawiały się, co piłkarzowi dolega. Nikt do końca nie znał jego sytuacji. Ostatnia kontuzja, której doznał, nie wydawała się pozornie poważna. Zresztą zarząd Borussii zawsze podkreślał, że wystarczy jedynie krótka przerwa, aby piłkarz ponownie powrócił na boisko. Większość osób podejrzewała, że ma on kontuzję stopy, która na jakiś czas wyeliminowała go ze sportu. Na ławce rezerwowych siedzi on jednak już od czterech spotkań.

Jak donosi Onet, na początku Piszczek nie zagrał przeciwko Tottenhamowi Hotspur. Następnie nieobecny był w starciu z Norymbergą. Zabrakło go również w meczu z Bayernem Leverkusen. Nie było go także podczas Pucharu Niemiec, gdzie fani chcieli go oglądać w grze z Werderem Bremą.

Łukasz Piszczek ma kontuzję. Nikt nie wie jaką

Polskie media dysponowały o wiele bardziej szczegółowymi informacjami na temat tego, w jakiej kondycji jest Polak. Okazało się, że leczy on kontuzję swojej pięty, która to powstała w styczniu. W trakcie meczu z Hannoverem 96 Polak poczuł, że czuje się gorzej. Po meczu okazało się, że sytuacja jest o wiele poważniejsza niż sądzono.

 - Trudno powiedzieć, kiedy wróci. (...) Z Augsburgiem definitywnie nie zagra - udzielił odpowiedzi dla "Onetu" dyrektor sportowy BVB Michael Zorc.

Źródło: Onet

Następny artykuł