Gwiazda stacji TVN występująca w serialu „Na wspólnej” w rozmowie z mediami podzieliła się wyznaniem dotyczącym jej niepełnosprawnej córki. Opowiedziała o tym, jak wygląda jej codzienność i w jaki sposób wpływa to na nią samą. Po 20 latach od jej narodzin opowiada, w jaki sposób zmieniło to jej życie.

Po otrzymaniu tej smutnej wiadomości zapewne każdemu sufit zawaliłby się na głowę, Jednocześnie aktorka została poddana kolejnej próbie, ponieważ została zostawiona przez męża. Pociągnięcie tego wszystkiego było bardzo trudne, ale jak sama mówi – podjęła decyzję. Lucyna Malec, gwiazda telewizji TVN, w rozmowie z z tygodnikiem „Świat i ludzie” podzieliła się niezwykle szokującą opowieścią.

– Kiedy rodzi się dziecko niepełnosprawne, to tak naprawdę są tylko dwie drogi wyjścia: żyć albo nie. Ja wybrałam jasną stronę. Życie to jest płynąca rzeka i albo możemy się szarpać i płynąć pod prąd, albo płynąć z prądem rzeki. Ja czasem się szarpię, ale wykonuję pewne rzeczy, jak np. samotny wyjazd do Irlandii Północnej, żeby dać sobie zgodę na płynięcie z nurtem… – opowiedziała w rozmowie.

Gwiazda TVN o trudach wychowania

Jej córka wymaga ciągłej rehabilitacji, zarówno ruchowej, jak i logopedycznej, to z kolei wiąże się z kosztami, które nie każdy jest w stanie ponieść. Pozytywnym elementem tej historii jest to, że zarówno Zosia jak i pani Lucyna świetnie sobie radzą.

– Kiedy wychowuje się niepełnosprawne dziecko, człowiek mierzy się wieloma problemami, np. co robić, gdy dziecko skończy szkołę? Matką jest się przecież do końca życia. Martwię się czasem, co stanie się z Zosią, gdy mnie zabraknie – przyznaje gwiazda. Kiedy rodzi się dziecko niepełnosprawne, to tak naprawdę są tylko dwie drogi wyjścia: żyć albo nie. Ja wybrałam jasną stronę. […] Nie wyobrażałam sobie, by oddać Zosię do jakiegoś ośrodka, ale też nie potępiam takich ludzi, bo wiem, że opieka nad osobą niepełnosprawną może człowieka przerosnąć. Nie wszyscy muszą być bohaterami – wyjaśniła aktorka.

Lucyna Malec o swoich marzeniach

– Cały czas myślę, że marzenia trzeba mieć, bo one pchają cię do działania, a że życie je później weryfikuje, to jest zupełnie inna sprawa. Dla mnie takie podejście ma sens. Chęć zwycięstwa trzeba mieć w głowie. Polskie filmy coraz częściej są doceniane na świecie, np. „Ida” lub „Zimna wojna”. Kto wie, co się może wydarzyć, czy w zasięgu ręki nie będzie Oscar dla jakiejś polskiej aktorki. Gdzie ja dojdę, nie wiem. Na razie akceptuję tę drogę, którą idę. Na pewno chciałabym, aby Zosia była zdrowa, żebym ja była zdrowa, żebyśmy miały pieniądze. I chciałabym zagrać w wartościowym filmie – podkreśliła.

Razem ze wszystkimi fanami życzymy spełnienia marzeń i jak najwięcej szczęścia latem.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Stalowa Wola: wjechał traktorem do centrum handlowego, wyciągnął siekierę (VIDEO)
  2. PiS ma problem! Ogromna sieć zaskarżyła do Trybunału zakaz handlu
  3. Odcięte uszy i poderżnięte gardło, nikt mu nie pomógł
  4. Złote Lwy 2018
TVN
fot. wikimedia commons
TVN
fot. wikimedia commons
TVN
fot. wikimedia commons

Jak Rozenek-Majdan wyglądała w dzieciństwie? 10 nieznanych faktów z życia Małgosi


Kuchenne rewolucje: Te lokale zostały zamknięte po wizycie Magdy Gessler!

...

Zobacz również